W piątek nad północnymi Włochami tworzyła się rozległa strefa burz i opadów wielkoskalowych. Ciśnienie stopniowo spadało, układ niskiego ciśnienia powoli kierował się w stronę Polski oraz Europy północnej i północno-wschodniej.
Niż z południa Europy. Jaki czeka nas weekend?
W Polsce od południowego zachodu rozpoczną się gwałtowne zjawiska pogodowe, które będą nam towarzyszyć w nocy z piątku na sobotę. Zachmurzenie będzie duże lub całkowite, deszcz może padać w całym kraju. Najintensywniejszy – na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, przez Wielkopolskę, Ziemię Łódzką, Kujawy i zachód Mazowsza po Warmię, Mazury i Podlasie.
Opady mogą skutkować lokalnymi podtopieniami. Dynamicznym zjawiskom pogodowym będą towarzyszyć burze i silny wiatr w porywach do 70-80 km/h. Jak powiadomiła PAP synoptyczka IMGW Anna Gryczman, silne opady deszczu są skutkiem przemieszczającego się niżu nad Polską.
Będą także silne porywy wiatru, mogą wynosić od 55 do 65 km/h. W strefie burz na obszarze Podkarpacia oraz Lubelszczyzny opady będą wynosić do 20-30 mm, a porywy wiatru do 70-85 km/h.
Sobota będzie znacznie bardziej spokojna, lecz wciąż dynamiczna. Opadów przelotnych należy spodziewać się niemal w całym kraju, natomiast jeśli chodzi o burze – głównie w pasie centralnym i północnym. Miejscami w czasie burz może pojawić się silny wiatr w porywach do 80-90 km/h.
W niedzielę pogoda ustabilizuje się. Na północy kraju lokalnie może pojawić się przelotny deszcz i słabe burze. W poniedziałek popada jeszcze na północnym wschodzie, a na pozostałym obszarze pogoda znacząco poprawi się. We wtorek można liczyć na brak opadów i sporo chwil ze słońcem.
Małe dziecko w klapkach, prowadzone w wysokie partie Tatr. Psy na szlaku o dużej ekspozycji. W internecie pojawiają się kolejne nagrania, wywołują zażarte dyskusje o bezpieczeństwie w górach i braku odpowiedzialności. Ale problem nie znika – pisze Marek Podmokły na Wyborcza.pl.
Silny wiatr – gdzie powieje i czy grozi nam powódź?
Wraz z niżem barycznym pojawi się spory gradient ciśnienia atmosferycznego. Oznacza to, że wystąpi silny wiatr. Spodziewane maksymalne porywy w obrębie niżu to ok. 90-120 km/h. Wiatr będzie dokuczał na całej trasie niżu, lecz najbardziej dotkliwy ma być w Wielkopolsce, na północy, północnym wschodzie i południowym zachodzie kraju oraz w centrum.
Mamy obecnie do czynienia z niżem genuańskim – takim, jaki przeszedł nad Polską w 2024 r., gdy zmagaliśmy się z powodzią. Tym razem jednak nie wystąpi tzw. blokada wyżowa, niż nie będzie stał w miejscu przez kilka dni. Nie ma więc ryzyka powodzi. Warto jednak mieć na uwadze, że ulewny deszcz może powodować punktowe zalania oraz wzrost poziomu wód w rzekach i potokach.
Trąba powietrzna nad Polską
W ostatnich dniach nad Polską w pogodzie sporo się działo. W aglomeracji górnośląskiej spadł grad o średnicy 5-6 cm. Nocą wystąpiły też silne burze z wiatrem, który miejscami powodował szkody. W miejscowości Górzno (woj. kujawsko-pomorskie) zarejestrowano trąbę powietrzną (tzw. trąba lądowa).
Jak przekazało lokalne OSP, zjawisko uszkodziło w miejscowości dachy budynków. Nie ma informacji o ofiarach. Początkowo portal Fani burz-Pogoda na bieżąco sądził, że był to lej kondensacyjny, jednak po jakimś czasie okazało się, że lej miał krótkotrwały kontakt z ziemią, powodując lokalne szkody. Portal publikuje także nagranie, które doskonale obrazuje, że lej był długi, natomiast sama siła tornada była relatywnie mała. Trąbę klasyfikuje się jako F0-F1 w pięciostopniowej skali Fujity.
Źródło: PAP












