Nawrocki sprzyja PiS i Konfederacji? Wyniki sondażu nie pozostawiają wątpliwości
Z badania przeprowadzonego 7-8 sierpnia na próbie 1022 dorosłych Polaków wynika, że 76 proc. respondentów jest przekonanych, iż Karol Nawrocki sprzyja partii Jarosława Kaczyńskiego. Z kolei przeciwnego zdania jest jedynie 24 proc. badanych. Niewiele lepiej, z punktu widzenia neutralności głowy państwa, wypada pytanie o Konfederację: 62 proc. ankietowanych twierdzi, że działania prezydenta wzmacniają formację Sławomira Mentzena, a tylko 38 proc. się z tym nie zgadza.
Skąd takie postrzeganie Nawrockiego?
Napięcia między Pałacem Prezydenckim a rządem ciągną się praktycznie od pierwszych tygodni prezydentury Nawrockiego, który urząd objął rok temu, 6 sierpnia 2025 roku. Prezydent regularnie sięga po weto wobec ustaw uchwalanych przez rządzącą większość, wstrzymuje nominacje generalskie i blokuje obsadę wysokich stanowisk państwowych.
Szczególnie zaogniła się sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego. Po tym, jak w marcu 2026 roku Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK, Nawrocki przyjął ślubowanie jedynie od części z nich, tłumacząc to zastrzeżeniami co do procedury wyboru. Część sędziów, nie doczekawszy się reakcji prezydenta, zdecydowała się złożyć ślubowanie samodzielnie w Sejmie w kwietniu, bez jego udziału – co dodatkowo pogłębiło spór kompetencyjny między głową państwa a większością parlamentarną. Dopiero pod koniec lipca prezydent zgodził się przyjąć ślubowanie od kolejnego z sędziów wybranych przez Sejm.
Prezydent regularnie korzysta z prawa weta – od początku kadencji zawetował co najmniej kilkanaście ustaw, co koalicja odczytuje jako systematyczne torpedowanie jej programu. Jednocześnie Kancelaria Prezydenta sama zaczęła kierować do Sejmu własne projekty ustaw – często z obszarów tradycyjnie zastrzeżonych dla rządu, jak polityka rodzinna czy sprawy zagraniczne – co politycy koalicji interpretują jako próbę przejęcia inicjatywy legislacyjnej i budowania własnego zaplecza politycznego przed przyszłymi wyborami.
„Deportacje, getta cudzoziemskie i 'Polska najbezpieczniejszym krajem Europy’. Tak Morawiecki chce walczyć o wygraną” – czytaj tekst Agaty Kondzińskiej i Iwony Szpali na Wyborcza.pl.
Nawrocki liderem prawicy przed wyborami 2027?
W tle toczy się także gra o wybory parlamentarne zaplanowane na jesień 2027 roku. Jak opisywała „Wyborcza”, Nawrocki coraz otwarciej pozycjonuje się jako lider całego obozu prawicowego, a Jarosław Kaczyński miał go wprost prosić o zjednoczenie tej strony sceny politycznej przed nadchodzącą kampanią. 15 sierpnia, podczas przemówienia na defiladzie z okazji Święta Wojska Polskiego, prezydent zapowiedział, że dopilnuje, by „dobre projekty obecnego rządu nie zginęły w politycznej rywalizacji” po kolejnych wyborach – co dziennik odczytuje jako otwartą zapowiedź, że to on planuje odsunąć Donalda Tuska od władzy.
Po stronie rządzącej koalicji trwają z kolei rozważania nad startem w wyborach z jednej wspólnej listy demokratycznej – taki wariant miał być sygnalizowany przez premiera podczas niedawnego spotkania liderów koalicyjnych partii jako odpowiedź na ewentualne zjednoczenie prawicy. Wyliczenia przywołane przez „Wyborczą” pokazują, że obecnie to blok nacjonalistyczny (PiS, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej i Rozwój Plus) ma wyższe łączne poparcie niż partie Koalicji 15 Października. Scena polityczna po obu stronach dodatkowo się rozdrabnia – Polska 2050 rozpadła się na dwie frakcje, a Mateusz Morawiecki po wyrzuceniu z PiS tworzy własne ugrupowanie Rozwój Plus.


