1 lipca minie 25 lat od dnia powstania ostatniego jak dotąd parku narodowego w Polsce, położonego w województwie lubuskim „Ujścia Warty”. Przez kolejne ćwierć wieku nie udało się doprowadzić do stworzenia żadnego innego, choć parki narodowe zajmują tylko około 1 procenta powierzchni naszego kraju – trzykrotnie mniej niż w Niemczech, pięciokrotnie mniej niż we Włoszech i ośmiokrotnie mniej niż w Wielkiej Brytanii. 

Czy polska przyroda jest aż tak nijaka, że nie zasługuje na większą ochronę? Nawet jeśli uważają tak nasi politycy – bo kolejnych parków nie tworzą – to jako ogół społeczeństwa absolutnie nie podzielamy tej opinii. W sondażach poparcie dla tworzenia nowych parków narodowych wynosi regularnie powyżej 70 procent. 

Skąd zatem ten pat? Odpowiedź jest prosta. 

Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody z 2004 roku jednostki samorządu terytorialnego wszystkich szczebli mają możliwość zablokowania powstania parku narodowego, jeśli jego powierzchnia obejmuje tereny znajdujące się na terytorium danej jednostki samorządowej. 

W rezultacie każda Rada Gminy, na terenie której mógłby znaleźć się fragment parku narodowego, ma prawo liberum veto. A jako że w parkach narodowych teoretycznie nie można prowadzić wycinki drzew w celach gospodarczych, to ich tworzenie uderza w interesy Lasów Państwowych, które mają pod swoją pieczą 80 procent powierzchni wszystkich lasów w Polsce. 

W dzisiejszym odcinku „Co to będzie” rozmawiamy o polskich lasach i puszczach – do kogo należą, a kto nimi rządzi; kto chroni je teoretycznie, a kto w rzeczywistości walczy o ich dobrostan, i dlaczego sami pracownicy parków narodowych nie są zbyt entuzjastycznie nastawieni do inicjatyw zwiększania ich powierzchni. Naszym przewodnikiem jest Marek Józefiak, rzecznik Greenpeace Polska oraz autor książki „Polska Rzeczpospolita Leśna”. 

Share.
Exit mobile version