-
W miejscowości Bereżnica Wyżna właściciel garażu natknął się na niedźwiedzia brunatnego, przez co został zmuszony do ucieczki.
-
Policja próbowała przepłoszyć zwierzę sygnałami dźwiękowymi, a niedźwiedź oddalił się po krzykach.
-
Ekspert WWF zaznacza, że liczba niedźwiedzi brunatnych na Podkarpaciu wynosi około 100-200, a odcięcie ich od łatwo dostępnego pożywienia może ograniczyć incydenty.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
E-sanok opisuje wypadek, do jakiego doszło w Bereżnicy Wyżnej w gminie Solinie, niedaleko Wołkowyi. O tej sprawie poinformował też w niedzielę TVN24. Niedźwiedź brunatny znalazł się w garażu, do którego w sobotę wieczorem zajrzał mieszkaniec, który szedł tam po narzędzia do naprawy usterki w łazience. Stanął oko w oko ze zwierzęciem, musiał uciekać. Serwis podaje, że człowiek ten schronił się za samochodem i jest roztrzęsiony. Dopiero po jakimś czasie i krzykach niedźwiedź się oddalił. Przybyła policja płoszyła jedynie zwierzę sygnałami dźwiękowymi. Także sygnałami dźwiękowymi płoszony był niedźwiedź widziany w okolicy Wołkowyi. Była to samica z młodymi.
Bieszczady to miejsce, gdzie niedźwiedzi brunatnych mieszka w Polsce najwięcej. Można też je spotkać w tatrach i niektórych pasmach Beskidów np. pod Babią Górą, ale to w pasmach bieszczadzkich można naliczyć ich najwięcej. Jak mówią przyrodnicy, odniosły tu sukces reprodukcyjny. Nie jest on jednak na przytłaczającą skalę, bowiem Polska ma niedźwiedzi brunatnych i tak o wiele mniej niż Słowacja, Bułgaria, nie mówiąc o rekordowej Rumunii.
Niedźwiedzie trzeba radykalnie odciąć od łatwego żeru
Stefan Jakimiuk, ekspert ds niedźwiedzi z ramienia WWF, mówił niedawno w rozmowie z Zieloną Interią, że na podstawie badań genetycznych robionych wspólnie z Fundacją Przyroda i Nauka można mówić o wzroście liczebności tych drapieżników na Podkarpaciu o 25 proc. w ciągu 13 lat. To jednak nadal rząd liczb 150-200 osobników. – Gdy ktoś mówi o 400 niedźwiedziach brunatnych w Polsce, wyssał to z palca. Wspomniane badania wykazały w sezonie 2022/2023 ok. 100 osobników na Podkarpaciu, a to jest największy zwarty obszar występowanie tego gatunku w Polsce – dodał.
Spotkanie niedźwiedzia brunatnego nie jest zatem częste, ale zdarza się i nie tak dawno doszło w Bieszczadach do tragedii. Niedźwiedź w młodniku zabił 58-letnią kobietę. To pierwszy taki wypadek śmiertelny w Polsce od lat, ale odbił się on bardzo szerokim echem i rozpoczął dyskusje o niedźwiedziach. Przyrodnicy podkreślają, że najskuteczniejszym sposobem na zażegnanie incydentów jest radykalne odcięcie niedźwiedzi od miejsc, gdzie mogą znaleźć łatwy pokarm. One bowiem dobrze to zapamiętują. To niezabezpieczone śmietniki, wyrzucone resztki, otwarte kurniki i spiżarnie. Zwierzęta będą tam wracały.


