-
W 2024 roku z Niemiec wyjechało ponad 1,26 mln osób, a liczba imigrantów wyniosła ponad 1,69 mln.
-
Głównymi powodami emigracji mieszkańców Niemiec są edukacja, podatki, koszty życia i bezpieczeństwo.
-
Wśród przyczyn emigracji wskazuje się także nadmierną biurokrację oraz niewydolność niemieckich systemów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Według danych niemieckiego Federalnego Urzędu Statystycznego w 2024 r. liczba imigrantów wciąż była wysoka (ponad 1,69 mln), jednak nie odstawała wyraźnie od liczy emigrujących.
Co ciekawe, wśród wyjeżdzających w mniejszości znalazły się osoby z niemieckim obywatelstwem (ok. 270 tys.).
Niemcy masowo emigrują. Oto najpopularniejsze kierunki wyjazdowe
Jednym z tych, którzy zdecydowali się opuścić kraj nad Odrą jest przedsiębiorca Maximilian Schreiber, który wyjechał razem z rodziną na Maltę. Powody swojej decyzji przedstawił w rozmowie z lokalnym dziennikiem „Frankfurter Rundschau”.
Jak wyjaśnia, głównymi powodami, dla których Niemcy decydują się na emigrację są edukacja, podatki, koszty życia, bezpieczeństwo.
– Warunki się zmieniły. Praca zdalna oznacza, że wiele rodzin nie jest już związanych z jednym miejscem. Jednocześnie dostęp do informacji stał się znacznie lepszy – przekonuje rozmówca „FR”.
Osoby, które decydują się na wyprowadzkę mogą liczyć na wsparcie organizacji Deutsche im Ausland (Niemcy za granicą – red.). „Najlepszy kraj do emigracji nie jest absolutny – zależy od osobistych priorytetów. Dla rodzin z dziećmi system edukacji i bezpieczeństwo mają znaczenie. Na początku kariery skupiamy się na rynku pracy i dostępie do wiz. Dla emerytów decydujące są obciążenie podatkowe, opieka zdrowotna i koszty życia” – czytamy na stronie DIA.
Schreiber tłumaczy, że wybrał Maltę, ponieważ kraj ten jest „mały, wydajny i międzynarodowy”. W jego ocenie decyzje podejmowane są tam szybciej niż w Niemczech, jest mniej przeszkód biurokratycznych, a procesy są jaśniejsze.
„Systemy nie działają niezawodnie”. Główne przyczyny emigracji z Niemiec
Na decyzję Schreibera wpłynął też maltański system edukacji. Jak wyjaśnił, dzieci są tam wychowywane w środowisku wielojęzycznym, co – z punktu widzenia przedsiębiorcy – jest „namacalną przewagę konkurencyjną”.
Jak zauważa „FR”, pomimo niedużej powierzchni i małej liczby ludności Malta ma PKB powyżej średniej UE, co plasuje ją na dziewiątym miejscu wśród unijnych gospodarek. W opinii Schreibera wyspiarskie państwo góruje pod tym względem nad Niemcami.
– Rodziny (w Niemczech – red.) patrzą na to, co dostają i ile za to płacą. A dla wielu ten stosunek już nie jest odpowiedni – twierdzi przedsiębiorca. I dodaje, że Niemcy cechują obecnie wysokie podatki, rosnące koszty życia oraz „systemy, które nie działają już niezawodnie”. – Jeśli inne kraje zaoferują lepsze warunki ramowe, decyzja szybko staje się racjonalna – mówi.
Zdaniem Schreibera na rosnącą liczbę emigracji wpływ mają przede wszystkim nadmierna biurokracja oraz niemiecki system edukacji. – Procesy trwają zbyt długo, są zbyt skomplikowane i często po prostu nieefektywne. To kosztuje czas, pieniądze i nerwy. Dla rodzin oznacza to przede wszystkim niepotrzebne tarcia w codziennym życiu – ocenia.
– Ostatecznie chodzi o podstawową zasadę: systemy muszą działać. Jeśli tak jest, ludzie zostają. Jeśli nie, to odchodzą – podsumowuje.
Źródło: „Frankfurter Rundschau”
-
„Nie wystarczy tylko wejść”. Merz stanowczo o działaniach Trumpa
-
Sondaż: AfD z rekordowym poparciem w Niemczech. Koalicja Merza bez większości













