-
Ilja Remiesło, były zwolennik Putina, publicznie oskarżył go o bycie główną przyczyną problemów Rosji i wezwał do jego rezygnacji.
-
Po opublikowaniu krytycznych wpisów na temat Putina Remiesło trafił do zakładu psychiatrycznego. Po powrocie kontynuuje jednak krytykę Kremla.
-
Remiesło twierdzi, że Rosja stoi w obliczu „pałacowego zamachu stanu” i prognozuje zmianę systemu w kraju.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Fiński nadawca publiczny Yle zwrócił uwagę, że w marcu bloger Ilja Remiesło, który słynął z przychylnych publikacji dotyczących Kremla, niespodziewanie opublikował na swoim koncie w serwisie Telegram serię wpisów, w których wezwał Władimira Putina do rezygnacji i oskarżył go o bycie zbrodniarzem wojennym.
Kilka dni później Remiesło trafił do zakładu psychiatrycznego. Po miesiącu spędzonym w placówce został wypisany do domu i obecnie kontynuuje swoją krytykę skierowaną w Moskwę i rosyjskiego prezydenta.
W opublikowanym we wtorek dwugodzinnym wywiadzie Remiosło szczegółowo opisał swoją dawną pracę jako krytyka przeciwników Putina.
Rosyjski bloger zaczął krytykować Putina. Trafił na oddział zamknięty
Ilja Remiesło oskarżył w wywiadzie Władimira Putina o to, że jest główną przyczyną problemów Rosji i stwierdził, że wiele osób pracujących w rosyjskich służbach bezpieczeństwa zgadza się z jego oceną.
W trakcie rozmowy bloger odniósł się też do swojego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. W tym kontekście zasugerował, że karetkę mógł wezwać ktoś z jego krewnych, który chciał uchronić go przed poważnymi zarzutami karnymi za krytykę Putina.
Remiesło podkreślił, że samo umieszczenie go w trudnych warunkach na oddziale dla pacjentów z poważnymi chorobami psychicznymi było „ceną, którą musiał zapłacić za swoje słowa„.
– Dla mnie pisanie publikacji było korzystaniem z praw obywatelskich. Uważam, że to wstyd, że w naszym kraju taki akt skutkuje uznaniem kogoś za niepoczytalnego – powiedział.
Były zwolennik Władimira Putina stwierdził, że w placówce nie postawiono mu diagnozy i nie pozwolono mu zobaczyć dokumentacji medycznej. Z jego słów wynika, że został odizolowany i leczony specyfikami używanymi w przypadku depresji lub psychozy.
Yle zwróciło uwagę, że sytuacja ta przypomina działania Związku Radzieckiego, który uciszał przeciwników, zamykając ich m.in. w szpitalach psychiatrycznych.
Ilja Remiesło pracował dla Kremla. Ujawnił swoje miesięczne wynagrodzenie
Remiesło wcześniej znany był w Rosji m.in. z krytyki wobec zmarłego Aleksieja Nawalnego. Był on bowiem jednym z głównych aktorów stojących za zarzutami karnymi, które doprowadziły do uwięzienia działacza.
Ponadto bloger oskarżał innych przeciwników Putina, w tym dziennikarzy, o antyrosyjskość i brak patriotyzmu.
Teraz były współpracownik Kremla ujawnił, że było to częścią jego pracy dla administracji Putina, obejmującej organizowanie kampanii propagandowych przeciwko ludziom, „którzy próbowaliby ingerować w wybory do Dumy Państwowej„.
Remiesło sam sugerował administracji, którzy ludzie powinni być objęci kampanią. Jako wynagrodzenie za swoją pracę otrzymywał około 700 tys. rubli, czyli ponad 34 tys. złotych miesięcznie. Jego działalność trwała blisko 20 lat.
Rosja. Bloger uderzył w Putina, fala krytycznych wpisów
Obecnie Remiesło chce uświadamiać społeczeństwo na temat działań prowadzonych przez Kreml. W Rosji nagła zmiana kierunku jego działań została jednak przyjęta z podejrzliwością. Jak zapewnił, opublikował krytyczne wpisy na temat Putina, ponieważ „czuł się zobowiązany powiedzieć ludziom” to, co wiedział z Kremla.
– Od dawna rozumiem, że główną przyczyną wszystkich problemów trapiących obecnie nasz kraj jest człowiek na szczycie, który to wszystko kontroluje. To Władimir Putin – mówił.
Bloger podkreślił, że kieruje swoje słowa „do tych którzy utknęli w tym systemie i jeszcze nie podjęli decyzji, czy go opuścić, czy nie„. – Nie bój się niczego, na pewno wygramy i nic ci się nie stanie. Uwierz mi, musimy tylko jeszcze trochę poczekać i wszystko będzie dobrze – zaapelował.
Ponadto ocenił, że utrzymuje dobre stosunki m.in. z pracownikami różnych rosyjskich organizacji bezpieczeństwa i obrony. – Lubią mnie, bo wykonałem dużo pracy w sprawie Nawalnego – stwierdził.
Ilja Remiesło: Rosja stoi w obliczu „pałacowego zamachu stanu”
Ilja Remiesło dodał, że „wszyscy” w rosyjskiej administracji wiedzą, że Władimir Putin jest odpowiedzialny za problemy Rosji, ale boją się powiedzieć to głośno. Jak podkreślił, zamierza działać dalej i planuje zostać „liderem rosyjskiej opozycji”.
Zdaniem blogera Rosja stoi obecnie w obliczu upadku poprzedniego systemu i pojawienia się nowego. Jak mówił, na horyzoncie widać „jakiś pałacowy zamach stanu”. – To będzie coś bardzo spokojnego, jak to, co wydarzyło się w 1953 roku. Obudzimy się w innym kraju – stwierdził, nawiązując do zmian po śmierci Józefa Stalina.
Ilja Remiesło udzielił przytoczonego wywiadu Kseni Sobczak, o której mówi się, że jest „chrześnicą Putina”. Materiał pojawił się na jej kanale na platformie YouTube.













