Wrak samochodu Fiat 126 prawdopodobnie od wielu lat leżał na dnie Renu w okolicach Bonn. Teraz jest zagadką dla śledczych, ponieważ znaleziono w nim ludzkie kości.
Jak poinformowała policja w Bonn, straż pożarna w Königswinter (niedaleko Bonn) zauważyła pojazd już na początku sierpnia tego roku. Dwa tygodnie później pokryty rdzą wrak udało się wydobyć z rzeki. W jego wnętrzu oraz w bezpośrednim sąsiedztwie ratownicy natrafili na ludzkie kości.
Fiat znaleziony w Renie. Bez tablic rejestracyjnych
Policja kryminalna w Bonn prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Jak poinformował Deutsche Welle rzecznik policji Simon Rott, na razie nie znaleziono informacji wskazujących na zaginięcie osoby, które można byłoby powiązać z odnalezionym samochodem.
Nie odnaleziono też przy nim tablic rejestracyjnych.
– Samochód mógł leżeć przez cztery, pięć dziesięcioleci w wodzie. Przy tym stanie wraku nie jest to nic niezwykłego – zaznaczył rzecznik. Trudno jest też ustalić, czy samochód wpadł do Renu w tym miejscu, w którym go odnaleziono, czy też płynął z nurtem.
Znalezisko w samochodzie. Czy ślad prowadzi do Polski?
Nadal nie wiadomo również, czy odnalezione fragmenty kości należą do jednej osoby, czy do kilku osób. Kości bada Instytut Medycyny Sądowej w Kolonii.
Według informacji przekazanych przez policję wodną w Duisburgu odnaleziony wrak to samochód Fiat 126, który prawdopodobnie pochodzi z lat 70. lub 80. Czy ślad prowadzi do Polski? – Nie da się tego wykluczyć – mówi rzecznik Simon Rott. – Nie wiemy jeszcze, ile dziesiątek lat samochód przeleżał na dnie i ile aut tego typu było wtedy w Niemczech.
Katarzyna Domagała-Pereira, redakcja Polska Deutsche Welle
Oryginalny artykuł można znaleźć na stronie Deutsche Welle
-
Rosja bierze odwet po decyzji Niemiec. W tle incydent na lotnisku w Lipsku
-
Sąsiad Polski pręży muskuły, pokazali test rakiety. „Nowy rozdział”













