-
Podczas poszukiwań znaleziono zwłoki Witolda Płóciennika.
-
Poszukiwania operatora filmowego prowadzili policjanci, ratownicy, mieszkańcy oraz leśnicy przy użyciu różnych środków technicznych.
-
Po zaginięciu na planie produkcji Netfliksa wstrzymano pracę, a ekipa filmowa dołączyła do akcji poszukiwawczej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak potwierdziła w rozmowie z polsatnews.pl Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, ciało Witolda Płóciennika zostało odnalezione w kompleksie leśnym nad jeziorem Krzywe.
Wcześniej w czwartek sierż. Martyna Litka z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie przekazała polsatnews.pl, że podczas prowadzonych poszukiwań w rejonie Lubniewic odkryto zwłoki.
– Znaleźliśmy ciało mężczyzny, na miejscu trwają czynności procesowe pod nadzorem prokuratora – przekazała policjantka. Wówczas jeszcze tożsamość denata nie była oficjalnie potwierdzona.
Tragiczny finał poszukiwań Witolda Płóciennika. Znany operator nie żyje
Poszukiwania Witolda Płóciennika, który zaginął w sobotę 29 sierpnia, trwały od kilku dni. Z informacji przekazywanych wcześniej przez lubuską policję wynika, że 56-letni operator po raz ostatni był widziany w Lubniewicach, w rejonie jeziora Lubiąż.
Poszukiwania miały bardzo szeroki zakres. Policjantów wspierali przedstawiciele innych służb, grup ratowniczo-poszukiwawczych oraz mieszkańcy. Teren sprawdzano z lądu, wody i powietrza. Wykorzystywano m.in. śmigłowiec, drony z termowizją, łodzie, sonary, quady oraz psa służbowego wyszkolonego do poszukiwania osób.
Jeszcze w czwartek przed południem Plejada, powołując się na sierż. Martynę Litkę, informowała, że do akcji w dużej liczbie dołączyli leśnicy z okolicznych nadleśnictw. Według serwisu do tego czasu służby sprawdziły około 1040 hektarów terenu.
Kilka godzin przed informacją o odnalezieniu ciała pojawiły się doniesienia o możliwym nowym tropie. „Fakt” podał nieoficjalnie, że ponad 20 kilometrów od miejsca ostatniego logowania telefonu Płóciennika miał zostać zauważony aparat, który mógł należeć do zaginionego. Policja sprawdzała tę informację.
Witold Płóciennik był cenionym operatorem filmowym. W ostatnim czasie pracował w województwie lubuskim przy nowej produkcji Netfliksa. Po jego zaginięciu prace na planie zostały przerwane, a przedstawiciele ekipy filmowej włączyli się w poszukiwania.
-
Bałtyk wyrzucił ciało na niemiecką plażę. Policja potwierdza: To Polak
-
Ciało na dnie 100-metrowego komina. To może być zaginiony 17-latek













