W skrócie
-
Hotel w Bawarii odmówił realizacji rezerwacji pochodzącej z Izraela, przesyłając skandaliczną odpowiedź.
-
Incydent spotkał się z reakcją izraelskiej konsul w południowych Niemczech oraz został zgłoszony do prokuratury przez lokalnych urzędników.
-
Placówka hotelowa wyjaśnia, że otrzymuje fałszywe rezerwacje i padła ofiarą kampanii phishingowej, za co przeproszono.
-
Inny incydent odnotowano w Słowienii. Samolot izraelskiej linii Israir nie otrzymał zgody na lądowanie w Lublanie i został przekierowany do Chorwacji.
Odpowiedź, jaką otrzymał od hotelu jeden z klientów z Izraela, szybko wywołała falę komentarzy w przestrzeni publicznej. Do sprawy odniosła się m.in. Talya Lador-Fresher, pełniąca funkcję izraelskiego konsula w południowych Niemczech.
„Czy my jesteśmy z powrotem w latach 30. XX wieku?” – napisała w mediach społecznościowych, zamieszczając zdjęcie skandalicznej wiadomości.
Niemcy. Hotel odmówił grupie z Izraela rezerwacji
Sprawa trafiła do prokuratury, zgłoszona tam m.in. przez Ludwiga Spaenle, lokalnego komisarza ds. Życia Żydowskiego i Walki z Antysemityzmem. Mężczyzna uznał incydent za akt antysemityzmu. Sytuację wyraźnie potępił także lokalny burmistrz Paul Roßberger oraz starosta powiatu Cham Christian Schindler.
W związku ze zdarzeniem prowadzone jest także policyjne śledztwo. Funkcjonariusze podkreślają, że właściciel hotelu jest regularnie poddawany szykanom, a nawet otrzymuje groźby.
Sama placówka przeprosiła za incydent i wyjaśniła, że od pewnego czasu pada ofiarą fali fałszywych rezerwacji i kampanii phishingowej. Prośbę o rezerwację z Izraela uznano za jej część.
– To było bardzo, bardzo głupie z naszej strony. Ale ta wiadomość w żadnym razie nie odzwierciedla naszego światopoglądu – podkreślił młodszy kierownik hotelu w rozmowie z BR24.
Słowenia. Samolot izraelskiej linii lotniczej nie otrzymał zgody na lądowanie
Do innego incydentu z udziałem podmiotów z Izraela doszło w środę w Słowenii. Samolot izraelskiej linii lotniczej Israir został przekierowany do Chorwacji, po tym jak lotnisko w Lublanie nie zgodziło się na jego przyjęcie.
Politycznie motywowaną decyzję w tej sprawie, według oświadczenia przedsiębiorstwa, miały podjąć słoweńskie władze. Prezes Israir Uri Sirkis podkreślił, że incydent ten stanowi pogwałcenie przepisów Unii Europejskiej i umów lotniczych.
Sytuacja została zgłoszona izraelskim władzom, które podjęły starania, aby lot mógł odbyć się zgodnie z planem. Ich wysiłki okazały się jednak nieskuteczne.
Źródła: BR24, „The Jerusalem Post”


