Już od 1 lipca zmienią się zasady dotyczące przesyłek spoza Unii Europejskiej o wartości do 150 euro. Zostaną one objęte zryczałtowanym cłem, a jesienią dojdzie kolejna opłata. Zmiany obejmą zakupy dokonywane m.in. na popularnych platformach sprzedażowych z Chin.

Jak będą naliczane nowe opłaty?


Nowe przepisy przewidują zryczałtowane cło w wysokości 3 euro za każdą kategorię towarową znajdującą się w przesyłce. Oznacza to, że wysokość opłaty będzie zależeć od rodzaju zamawianych produktów, a nie od samej liczby paczek.


Jak wyjaśnił szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda, formalności związane z odprawą celną nie będą obciążały kupujących. Za zgłoszenie towarów do odprawy i rozliczenie należności odpowiadać będą podmioty wprowadzające produkty na rynek Unii Europejskiej, takie jak platformy sprzedażowe, operatorzy pocztowi lub ich przedstawiciele.


Nie oznacza to jednak, że konsumenci nie odczują zmian. Sprzedawcy mogą zdecydować o doliczeniu kosztów cła do ceny produktów lub kosztów dostawy.

Jesienią pojawi się kolejna opłata


To nie koniec planowanych zmian. Od listopada ma zacząć obowiązywać tzw. opłata manipulacyjna. Jej wysokość ma wynosić od 2 do 4 euro za kategorię towarową. Ma ona pokrywać koszty związane z obsługą celną, kontrolami oraz dodatkowymi obowiązkami wynikającymi z obsługi ogromnej liczby przesyłek spoza UE.


Według szacunków przy obecnej skali zakupów wpływy z tej opłaty mogą przekroczyć 1,6 mld zł rocznie. Początkowo pieniądze będą zasilały budżety państw członkowskich.

To dopiero pierwszy etap zmian


Reforma została podzielona na kilka etapów. Pierwszy ruszy 1 lipca i obejmie zryczałtowane cło dla przesyłek o wartości do 150 euro. Drugi rozpocznie się jesienią wraz z wprowadzeniem opłaty manipulacyjnej.


Największe zmiany wejdą jednak w życie od 2028 r. Wówczas zniknie ryczałtowe cło, a wszystkie przesyłki z krajów trzecich będą objęte standardowymi stawkami celnymi wynikającymi z unijnej taryfy celnej. Jednocześnie pozostanie opłata manipulacyjna.


KAS podkreśla, że nowe rozwiązania mają być maksymalnie szczelne i nie angażować konsumentów w procedury celne. Według administracji cały system został zaprojektowany tak, aby obowiązki związane z rozliczeniem należności spoczywały na podmiotach zajmujących się sprzedażą oraz wprowadzaniem towarów na rynek Unii Europejskiej.

Share.
Exit mobile version