-
W Nowym Sączu pieszy został śmiertelnie potrącony przez Volkswagena Passata podczas wyprzedzania na przejściu dla pieszych.
-
Ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego ocenił wypadek jako morderstwo drogowe, a nagranie ze zdarzenia wywołało szerokie poruszenie w mediach.
-
Komentarz radnego z Nowego Sącza dotyczący odpowiedzialności pieszego wzbudził kontrowersje, mimo że nagranie potwierdza prawidłowe zachowanie ofiary.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 17.30 na alei Józefa Piłsudskiego w Nowym Sączu. Gdy jadący prawym pasem samochód osobowy ustąpił pierwszeństwa pieszemu, 51-latek z psem wszedł na oznakowane przejście dla pieszych.
W tym momencie nadjeżdżający z tyłu Volkswagen Passat zaczął wyprzedzać osobówkę lewym pasem, z dużą prędkością uderzając bezpośrednio w wyłaniającego się zza samochodu pieszego.
Udostępnione w sieci nagranie ukazuje moment uderzenia. Widać na nim, jak mężczyzna wzbija się w powietrzę. 51-latek zginął na miejscu.
Nowy Sącz. Pieszy zginął na pasach. Ekspert o „morderstwie drogowym”
Asp. Anna Zbroja-Zagórska z małopolskiej policji potwierdziła, że kierowca Volkswagena był trzeźwy. Jego krew zostanie także zbadana pod kątem obecności innych substancji psychoaktywnych.
Opinię na temat zdarzenia na antenie Polsat News, otwiera się w nowym oknie wyraził także ekspert do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego Łukasz Zboralski. Jego zdaniem wypadek można określić mianem „morderstwa drogowego”.
Radny skomentował wypadek w Nowym Sączu. Kontrowersje wokół wpisu
Choć specjaliści wprost potępiają manewr wyprzedzania na wysokości przejścia dla pieszych, inne zdanie na temat sytuacji zdaje się mieć nowosądecki radny. Wpis Leszka Gieńca w mediach społecznościowych wywołał kontrowersje.
„To straszna tragedia, ale jest jeszcze jedna rzecz. Pierwsza sprawa jest taka, że pierwszeństwo faktycznie ma (ten – red.), który wchodzi na pasy lub jest na pasach i to prawda. Ale przepisy o ruchu drogowym mówią też wyraźnie, że (pieszy – red.) nie może wejść na pasy bezpośrednio pod jadący samochód” – napisał radny.
Tymczasem nagranie, którego nie udostępniamy z racji na jego drastyczny charakter, jasno pokazuje, że pieszy prawidłowo wszedł na pasy jeszcze zanim wjechał na nie pędzący Volkswagen.


