Prezydent Karol Nawrocki zwrócił się drogą listowną do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i całego narodu ukraińskiego. Pisał z okazji rocznicy odzyskania niepodległości przez naszych wschodnich sąsiadów. Już w pierwszym zdaniu życzył pomyślności i pokoju.
Nawrocki napisał list do Zełenskiego
Następnie przypomniał, że Polska jako pierwsza na świecie uznała niepodległość Ukrainy, doceniając wolnościowe aspiracje jej narodu. Zapraszała tym samym do budowy dobrosąsiedzkich relacji, opartych na wzajemnym szacunku. „I choć przez ten okres wiele kwestii dwustronnych udało się rozwiązać, a inne wymagają więcej czasu oraz dobrej woli, to niezmienny pozostaje fakt, że jesteśmy i pozostaniemy sąsiadami” – pisał.
Dalej polski prezydent przypominał, że Polska była gotowa udzielać pomocy i wsparcia przez wszystkie lata, kiedy Ukraina tego potrzebowała. Wymienił tutaj proces reform, pomarańczową rewolucję, rewolucję godności, rosyjski atak na Krym i Donbas oraz pełnoskalową inwazję z 2022 roku. Wspomniał o przekazaniu uzbrojenia, które „w rękach ukraińskich żołnierzy okazało się decydujące w obronie niepodległości w pierwszych tygodniach wojny”.
„Życzę Panu Prezydentowi oraz wszystkim Ukraińcom, aby Ukraina odzyskała integralność terytorialną w ramach międzynarodowo uznanych granic. Życzę również Ukrainie, aby żołnierze i cywile, którzy każdego dnia tej wojny dowodzą swojej miłości do ojczyzny, znaleźli zasłużone miejsce w historii Ukrainy, stając się inspiracja dla kolejnych pokoleń, pokazując, co znaczy właściwie pojęty patriotyzm i bohaterstwo” – przekazał.
Zełenski odpowiada na list Nawrockiego
Prezydent Ukrainy za pośrednictwem platformy X wyraził swoją wdzięczność za gratulacje z okazji Dnia Niepodległości i życzenia zwycięstwa. „Zawsze będziemy pamiętać o wsparciu Polski, otwartych sercach i drzwiach, od pierwszych dni rosyjskiej inwazji” – podkreślał.
„Jesteśmy zaangażowani w rozwijanie więzi między naszymi dwoma silnymi narodami — z szacunkiem i prawdomównością wobec przeszłości, trzeźwym podejściem do obecnych zagrożeń oraz optymizmem wobec naszej wspólnej przyszłości w UE i NATO” – dodawał.
Przydacz o liście do Ukraińców
Gest polskiego prezydenta skomentował też szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.
– Pan prezydent w tym liście de facto życzył Ukrainie zwycięstwa w wojnie z Rosją, wskazywał, że jest szereg napięć, które chcielibyśmy, aby były coraz mniejsze… To, co najważniejsze, to to, że Polsce zależy na dobrosąsiedzkich relacjach. One muszą opierać się o pewne podstawowe fundamenty, a takim fundamentem jest m.in. prawda historyczna – mówił.
Stwierdził, że zagrożeniem dla takich relacji jest ustawa o utworzeniu Panteonu Narodowego. – Uważam, że ona nie będzie polepszać stanu stosunków nie tylko z Polską, ale także z innymi państwami, z całą Europą Zachodnią – podkreślił. Ja na miejscu Ukraińców nie obrażałbym pamięci historycznej ofiar i nie gloryfikowałbym zbrodniarzy. Jeśli to Ukraina robi, musi się liczyć, że będą tego działania negatywne efekty – zaznaczał.


