Prysznic typu walk-in z odpływem liniowym to popularne rozwiązanie podczas remontów łazienek. W blokach z wielkiej płyty jego montaż może jednak wiązać się z poważnymi ograniczeniami. Problem pojawia się wtedy, gdy instalacja wymaga ingerencji w konstrukcję stropu.
Kucie stropu może być zabronione
W wielu budynkach z wielkiej płyty stropy mają grubość od 12 do 16 cm i pełnią funkcję elementów nośnych. Wykonanie głębokiej bruzdy pod odpływ liniowy może naruszyć konstrukcję budynku. Z tego powodu takie prace są uznawane za niedopuszczalne z punktu widzenia zasad budowlanych.
Spółdzielnia może odmówić zgody
Według opisanych zasad właściciel mieszkania nie może samodzielnie ingerować w elementy konstrukcyjne budynku. Strop jest częścią wspólną nieruchomości, dlatego wszelkie prace obejmujące jego naruszenie wymagają pisemnej zgody spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej. Wykonanie odpływu liniowego bez takiej zgody może zostać potraktowane jako samowola budowlana.
Jeżeli nielegalnie wykonane prace doprowadzą do uszkodzeń lub zalania sąsiadów, zarządca może skierować sprawę do nadzoru budowlanego. Konsekwencją może być nakaz przywrócenia stanu poprzedniego na koszt właściciela mieszkania oraz dodatkowe sankcje.
Ile kosztuje montaż?
Z przedstawionych wyliczeń wynika, że montaż odpływu liniowego wymagający kucia posadzki kosztuje od 1800 do 3200 zł. Sam odpływ to wydatek rzędu 450–1600 zł, a materiały do hydroizolacji kosztują od 200 do 600 zł. W przypadku błędów wykonawczych naprawy mogą pochłonąć kolejne tysiące złotych.
Ubezpieczenie nie zawsze pomoże
Autorzy zwracają również uwagę na kwestie ubezpieczenia mieszkania. Jeżeli dojdzie do szkody spowodowanej odpływem zamontowanym bez wymaganej zgody, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania. W takiej sytuacji właściciel mieszkania może zostać zobowiązany do samodzielnego pokrycia kosztów napraw szkód u sąsiadów.












