Kto stoi w miejscu ten się cofa – to słynne powiedzenie oznacza, że w dynamicznie zmieniającym się świecie brak rozwoju i brak zmian w odpowiednim momencie oznacza pozostawanie w tyle za innymi. Na to Unia Europejska pozwolić sobie nie może, także, a może zwłaszcza w kontekście rolnictwa.
Planowane dla rolników zmiany są radykalne. Już wiadomo, że przeznaczony na Wspólną Politykę Rolną (WPR) po 2027 roku będzie znacznie niższy niż oczekiwano. To oznacza konsekwencje.
Rolnicy ciągle tracą na inflacji. Dużo mniejszy budżet
Choć system dopłat do rolnictwa pozostanie, to jednak mocno zmienią się zasady ich przyznawania. Wiadomo już, że Komisja Europejska chce przeznaczyć na I filar WPR około 300 miliardów euro. To znacznie mniej niż postulowane przez organizacje rolnicze 482,5 mld euro, które pozwoliłyby przynajmniej utrzymać siłę nabywczą budżetu z 2020 roku.
Podczas lipcowej senackiej komisji rolnictwa i rozwoju wsi senator Jerzy Chruścikowski powiedział wprost, że Komisja Europejska od wielu lat nie uwzględnia inflacji, która rok rocznie zubaża rolników.
I filar WPR to unijny mechanizm finansowany z Europejskiego Funduszu Rolniczego Gwarancji (EFRG). Skupia się na zapewnieniu rolnikom stabilnych dochodów poprzez wypłatę corocznych dopłat bezpośrednich oraz na interwencjach rynkowych stabilizujących ceny żywności w Europie. Z tego mechanizmu finasowane są też ekoschematy, płatności dla małych gospodarstw i młodych rolników, opłaty wyrównawcze dla rolników, którzy prowadzą działalność rolniczą na terenach z ograniczeniami naturalnymi, czyli w górach, na słabych glebach, w trudnym klimacie (płatności ONW) czy też dotacje na niektóre inwestycje.
Pierwszy filar jest finansowany w całości z budżetu Unii Europejskiej i stanowi największą część wszystkich wydatków przeznaczanych na Wspólną Politykę Rolną.
Polskie rolnictwo już dostrzega konieczność wypracowania jasnej strategii, kórej ciągle brakuje. Podobnie jak współpracy międzyresortowej.
Limity dopłat do gospodarstwa. Najwięcej stracą najwięksi
Od 2028 roku wszystkie państwa członkowskie będą zobowiązane do stosowania ograniczeń kwotowych w dopłatach bezpośrednich. Wprowadzone zostaną drastyczne limity dopłat: maksymalnie można będzie dostać 100 tys. euro rocznie. dopłaty powyżej 20 tys. euro będą stopniowo zmniejszane według schematu:
-
25 proc. obniżki od 20 000 do 50 000 euro -
50 proc. obniżki od 50 000 do 75 000 euro -
75 proc. obniżki między 75 000 a 100 000 euro
Najbardziej ucierpią więc największe gospodarstwa.
Młodzi zastąpią rolników – emerytów. Małe gospodarstwa dostaną więcej
Jedna z najbardziej kontrowersyjnych propozycji dotyczy likwidacji dopłat dla rolników na emeryturze – od 2032 roku. Unia chce w ten sposób zachęcić do przekazywania gospodarstw młodszym pokoleniom. Szykowana jest premia inwestycyjna do 300 tys. euro i dodatkowe środki na start oraz przejęcie gospodarstwa.
Będzie też ponad dwukrotne zwiększenie wsparcia dla najmniejszych gospodarstw. Maksymalna kwota wsparcia wyniesie 3 tys. euro rocznie na gospodarstwo.Obecnie w Polsce maksymalna kwota wsparcia dla małych gospodarstw to 1125 euro.












