Około godz. 16 rozpoczęło się posiedzenie aresztowe 19-latka, który w środę zaatakował nożem w szkole średniej w Ostrołęce. Uczeń zranił dziewięć osób: pięcioro uczniów, dwoje nauczycieli i dwie osoby postronne.
Po godz. 18 ogłoszono decyzję. Sąd Rejonowy w Ostrołęce przystał na argumentację prokuratury i zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Postępowanie toczyło się z wyłączeniem jawności.
19-latkowi grozi dożywotnie pozbawienie wolności.
Artykuł jest aktualizowany.
Ostrołęka. 19-latek po ataku w szkole usłyszał dziewięć zarzutów
Wcześniej 19-latek usłyszał zarzuty. – Podejrzany o atak na szkołę w Ostrołęce usłyszał łącznie dziewięć zarzutów: sześć zarzutów usiłowania zabójstwa, zarzut usiłowania zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Poza tym usłyszał zarzuty gróźb karalnych wobec dwóch pracowników szkoły oraz usiłowania zabójstwa dwóch przypadkowych osób już poza terenem szkoły – podała w czwartek wieczorem rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce. Podejrzany przyznał się do winy, ale odmówił składania zeznań.
Prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz przekazała nowe informacje nt. ładunku wybuchowego, który Jakub Z. wniósł do szkoły. – Ten plecak, w którym znajdowały się materiały wybuchowe, który Z. zostawił w jednej z klas, w pracowni komputerowej został dzisiaj zdetonowany przez pirotechników z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu – powiedziała.
– Z informacji, które uzyskaliśmy wynika, że był to ładunek wybuchowy o dużej sile rażenia – dodała.
-
Dwie 13-latki zatrzymane. Alarmujące nagranie, internauci nie czekali
-
Niepokojący film nastolatka obiegł sieć. Na komendę przyszedł z rodzicem


