Zjawisko znane pod nazwą „Cash boarding” ma się w Polsce coraz lepiej. Chodzi o wycofywanie pieniędzy z systemu bankowego i przechowywanie ich w formie fizycznej. Z danych Forex Club wynika, że nawet dwie trzecie z nas trzyma gotówkę jako zabezpieczenie w domu.
Te osoby trzymają pieniądze w „skarpecie”
W przeprowadzonym przed miesiącem sondażu pracowni SW Research dla naszej redakcji, do przechowywania oszczędności w domu przyznało się 28 proc. Polaków. Z sondażu wynika, że gotówkę w domu częściej trzymają mężczyźni – 32,5 proc. wobec 23,6 proc. kobiet. Najczęściej jednak pieniądze w przysłowiowej „skarpecie” przechowują osoby w wieku 25-34 lata, a także badani z wykształceniem podstawowym/gimnazjalnym (po 41,5 proc.). Po drugiej stronie są ankietowani z dużych miast, od 200 do 500 tys. mieszkańców, a także respondenci z najwyższymi zarobkami – powyżej 7000 zł netto miesięcznie. Najmniej zarabiający ankietowani (do 3000 zł “na rękę”) przekonują, że w ogóle nie posiadają żadnych oszczędności.
Z danych Narodowego Banku Polskiego (NBP), które przytacza Wirtualna Polska wynika, że wśród osób trzymających oszczędności w domu rezerwy na ogół nie przekraczają 5000 zł. Bank centralny podał również, że na początku drugiej połowy ubiegłego roku wartość gotówki w obiegu osiągnęła rekordową sumę 443 mld zł, co oznacza wzrost o 7,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2024 roku.
Dlaczego Polacy wyciągają oszczędności z banków i trzymają je w domu? Osoby decydujące się na ten krok najczęściej motywują swoją decyzję niepewnością związaną z sytuacją geopolityczną, ale też obawami o działanie systemów płatniczych. Eksperci nie mają wątpliwości, że trend ten może się nasilać w związku z coraz częstszymi awariami bankowości elektronicznej i cyberatakami.













