-
W ostatnich upałach wiele piskląt jerzyków ginęło przez wysokie temperatury, a te, które przeżyły, trafiły do ośrodków rehabilitacji.
-
W tym roku do placówek takich jak Leśne Pogotowie w Mikołowie i Ptasi Azyl w Warszawie trafiła rekordowa liczba jerzyków, a wiele młodych nie przeżyło przegrzania i odwodnienia.
-
W wyniku morderczych temperatur i braku ochrony gniazd notuje się bardzo duże straty, a ornitologowie i przyrodnicy podkreślają konieczność lepszego zabezpieczania budek przed słońcem.
-
Oglądaj więcej podobnych materiałów w każdą sobotę o 16:30 w programie „Czysta Polska” na antenie Polsat News.
Niektórym jerzykom udało się przeżyć. Rzuciły się z gniazd w dół, uciekając przed morderczymi upałami. – Ptaki chcą przeżyć i dlatego rzucają się w dół niczym kamikaze. W przeciwnym razie ugotują się żywcem – opowiada Jacek Wąsiński, szef Leśnego Pogotowia w Mikołowie.
Temperatura w gniazdach pod blaszanymi dachówkami sięgała nawet 70 stopni. Takich warunków nie przeżyje żaden pisklak ani ptak dorosły. Jerzyki podejmują zatem bardzo dramatyczne decyzje. – W tym roku zginęło bardzo dużo jerzyków. Cały ich lęg był nieudany. Te ptaki które miały więcej szczęścia trafiły do takiego ośrodka jak nasz – mówi zatroskany Jacek Wąsiński.
Ośrodki rehabilitacji wręcz pękają w szwach. Liczba przyjmowanych jerzyków bije w tym roku rekordy. Do Mikołowa w ciągu kilku dni trafiło prawie 280 jerzyków. Do Ptasiego Azylu w Warszawie – 200 osobników na dobę.
– Było to gigantyczne obciążenie dla pracowników. Świadczy jednak także o bardzo dramatycznych warunkach atmosferycznych, które zmuszały ptaki do takich decyzji jak wyskakiwanie z gniazd – mówi Andżelika Gackowska, kierowniczka Ptasiego Azylu w warszawskim zoo.
Nie było tak tragicznego dla jerzyków lata
Osoby ratujące ptaki nie przypominają sobie tak tragicznego roku, a przecież sezon lęgowy wciąż trwa i upały mogą powrócić. – Trafiło do nas bardzo dużo ptaków przegrzanych i odwodnionych, trafiały bardzo liczne pisklęta i część z nich nie przeżyła. To pokazuje jak katastrofalne skutki ma taka pogoda – przyznaje kierowniczka Ptasiego Azylu.
Ornitologowie obrączkujący jerzyki na własne oczy widzą skutki morderczych temperatur. W części skrzynek znajdują martwe pisklęta. – Jerzyki, które gniazdują pod parapetami albo dachami, mają jeszcze gorzej ponieważ tam temperatura może sięgać do 70 a nawet więcej stopni Celsjusza. Takie miejsca nagrzewają do ekstremalnych temperatur – opowiada ornitolog Mariusz Grzeniewski.

Zginęło nawet 90 procent jerzyków w koloniach
W niektórych koloniach straty dochodzą do 90 procent. Najbardziej ucierpiały osobniki młode i nieopierzone. – To też pokazuje, że upały w czerwcu miały duże znaczenie. Nie mieliśmy takich upałów o tej porze roku. One spowodowały, że ptaki nie dorosły i nie miały możliwości ochronić się przed żarem.
Ornitologowie i przyrodnicy przyznają, że to lato i straty wśród jerzyków otwierają dyskusję o konieczności zabezpieczenia budek przed nadmiernym nasłonecznieniem. – W kilku pracach badawczych naukowcy wskazują na to, że w jakiś sposób powinno się je zacieniać, czyli powinny być większe daszki, aby promienie nie padały bezpośrednio na skrzynkę – mówi ornitolog Paweł Pstrokoński.
Już teraz w nowych budkach lęgowych jerzyków zostanie zastosowana odpowiednia izolacja. Później przyjdzie czas na wymianę i modernizację starych. Działać trzeba, bo upały będą w kolejnych latach mogą się powtarzać.













