-
Zakończono dwuletni proces eliminowania punktów asekuracyjnych z dróg wspinaczkowych kolidujących z cenną roślinnością na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.
-
Prace obejmowały rezerwaty 'Parkowe’, 'Sokole Góry’ oraz obszary Ostoi Kroczyckiej, Złotopotockiej i Olsztyńsko-Mirowskiej, koncentrując się na ochronie siedliska 8210 z rzadkimi gatunkami paproci, mchów i roślin kwiatowych.
-
Projekt kosztował 140 tys. zł i został sfinansowany z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Prace koncentrowały się w Ostoi Kroczyckiej oraz Złotopotockiej, w tym w rezerwacie „Parkowe”. Prowadzono je też na terenie Ostoi Olsztyńsko-Mirowskiej, w tym w rezerwacie „Sokole Góry”. Usunięto punkty asekuracyjne z dróg kolidujących z najcenniejszymi płatami roślinności oraz obniżono stanowiska zjazdowe poniżej krawędzi skał, co pozwoliło chronić roślinność porastającą wierzchowiny, nie wyłączając jednocześnie skał z możliwości wspinania się.
O zakończeniu dwuletniego projektu mający na celu zabezpieczenie najcenniejszych siedlisk naskalnych na Jurze poinformowała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach. Głównym celem prac było utrzymanie we właściwym stanie ochrony siedliska przyrodniczego 8210. Jest to unikatowe zbiorowiska roślinności szczelinowej, obejmujące rzadkie gatunki paproci, mchów i roślin kwiatowych.
Rezerwaty Sokole Góry i Parkowe mają najwyższy priorytet
„Są one niezwykle podatne na uszkodzenia mechaniczne. Należy podkreślić, że rezerwaty przyrody, takie jak »Sokole Góry« czy »Parkowe«, to formy ochrony o najwyższym reżimie, gdzie obowiązują zakazy analogiczne do tych w parkach narodowych” – zaznaczył z-ca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach i Regionalny Konserwator Przyrody Przemysław Skrzypiec, cytowany w komunikacie.
Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, wspinaczka w rezerwatach jest co do zasady zabroniona, a możliwość jej uprawiania zależy od decyzji RDOŚ w Katowicach, który w kilku rezerwatach na wybranych skałach dopuścił uprawianie tej formy turystyki.
„W wielu rezerwatach przyrody wspinano się od lat, jednak rosnąca popularność wspinaczki skałkowej wymusiła podjęcie działań ograniczających presję na tak małe i cenne przyrodniczo obszary” – zauważył Skrzypiec.
RDOŚ słucha głosów miłośników wspinaczki
Dodał, że RDOŚ stara się też wsłuchiwać w głos środowisk wspinaczkowych i dopuszczać drogi wspinaczkowe, jeśli nie wchodzą w kolizje z najcenniejszą przyrodą.
– To zawsze element kompromisu i cieszę się, że środowisko wspinaczkowe jest otwarte na taki dialog, a jednocześnie czuje się odpowiedzialne za najcenniejszą przyrodę w rezerwatach. Pamiętajmy, że Jura oferuje ogromną liczbę skałek poza rezerwatami, gdzie wspinaczka najczęściej nie koliduje z ochroną najrzadszych składników naszej przyrody – powiedział Regionalny Konserwator Przyrody.
Całkowity koszt projektu wyniósł 140 tys. zł i został pokryty z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.












