Perfidia oszustów nie ma granic – to trzeba sobie mocno wbić do głowy. Jedyną bronią, która na pewno chroni przed złodziejstwem jest ugruntowana wiedza i spokój.
Nie musimy się znac na medycynie, ale wiedza o mechanizmach i procedurach, z którymi mamy często do czynienia, pozwala na szybką weryfikację docierających do nas w różny sposób informacji – przez sms, e-mail lub przez media społecznościowe. Musimy być pewni czego urzędy mogą od nas chcieć, a co jest wymysłem, który ma nas skłonić do wykonania określonych czynności na użytek przestępców.
Dlatego zanim podejmiemy jakiekolwiek działanie, warto zadać sobie i innym (!) pytanie, czy jesteśmy pewni, że dana instytucja może czegoś on nas chcieć? A jeżeli tak, to właściwie czego?
Jak działa w Polsce NFZ? Rozliczenia nad głowami pacjentów
W ostatnich latach oszuści próbowali już wyłudzać dane m.in. poprzez fałszywe „darmowe apteczki”, bony do aptek, karty ubezpieczeniowe czy informacje o rzekomym zwrocie nadpłaconej składki zdrowotnej. Żadna z tych „okazji” nie była prawdopodobna.
NFZ, czyli Narodowy Fundusz Zdrowia jest głównym płatnikiem w polskim systemie chrony zdrowia. Finansuje ubezpieczonym pacjentom dostęp do leczenia, badań, a także do szpitali i rehabilitacji. To znaczy, że przeciętny Polak będzie miał bezpośredni kontakt z tą instytucją bardzo rzadko. Rozliczenia między placówkami a budżetem państwa, które finansuje system ochrony zdrowia w Polsce, odbywają się bez pośrednictwa statystycznej Janiny Kowalskiej i równie statystycznego Zdziasława Nowaka.
Jeżeli coś jest – mówiąc kolokwialnie – „na NFZ”, to znaczy, że statystyczny Polak nie musi wyciągać swojego portfela, by z tej opcji skorzystać. To także oznacza, że na ogół NFZ nie będzie się kontaktować w żaden sposób z konkretną osobą. Wyjątkiem jest sytuacja, w której skorzystamy ze świadczeń zdrowotnych, choć nie mamy do nich prawa. Ale w takiej sytuacji NFZ nie będzie chciał niczego nam zwracać, prawda?
Platforma Zwrotów nie istnieje – to oszustwo
Złodziejski scenariusz tym razem zakłada wysłanie wiadomości, w której oszuści przekonują, że pacjentowi należy się zwrot środków i zachęcają do potwierdzenia rozliczenia poprzez kliknięcie w przycisk nazwany „Platforma Zwrotów” – twór, który w polskim systemie ochrony zdrowia w ogóle nie istnieje. Podany przez złodziei link prowadzi do fałszywej strony przez którą cyberprzestępcy wyłudzą nasze dane do logowania na konto w banku.
Jak ostrzega NFZ, takie dane mogą zostać wykorzystane m.in. do zaciągnięcia kredytów i pożyczek.
Uwaga! Narodowy Fundusz Zdrowia nigdy nie wysyła linków do logowania ani do weryfikacji tożsamości. Nie żąda też podawania danych do płatności i nie pobiera opłat za świadczenia finansowane przez NFZ. W razie wątpliwości i na pewno czy wiadomość rzeczywiście pochodzi z NFZ, można skontaktować się z bezpłatną infolinią funduszu pod numerem 800 190 590. Próby oszustwa należy zgłaszać policji lub poprzez formularz na stronie CERT Polska.


