Bez wielkiego szumu, ale systematyczną pracą organiczną na ziemi lubuskiej wykuwa się tzw. pakt senacki prawicy, który za rok może zostać przeniesiony na poziom ogólnopolski.
To tam PiS i Konfederacja testują swój sojusz w wyborach uzupełniających do Senatu, w których wybrany zostanie następca zmarłego w sierpniu senatora Mirosława Różańskiego.
– Ja się cieszę. To był mój cel, by rozpocząć rozmowy, które zaowocują w przyszłym roku. Chcemy pokonać KO tam, gdzie można ich pokonać – mówi Interii poseł PiS Jerzy Materna, który został pełnomocnikiem komitetu KWW Pakt Senacki Prawicy.
– Byle nie Platforma! Po naszej stronie nie może być tak, że będzie pięciu czy dziesięciu kandydatów. Dlatego my postanowiliśmy nie wystawiać swojego kandydata – przekazał działacz Konfederacji Krystian Kamiński, który ściśle współpracuje z Materną z PiS.
To obaj politycy mogą zostać uznani za głównych architektów tego paktu.
Zalążek paktu senackiego w praktyce
Pakt PiS i Konfederacji ma dwie strony.
Pierwsza, ta jasna, to dobra współpraca polityków dwóch największych formacji prawicowych i wyłonienie wspólnego kandydata w wyborach uzupełniających do Senatu.
O mandat powalczy Janusz Kubicki, były prezydent Zielonej Góry, który będzie miał wsparcie zarówno PiS, jak i Konfederacji.
Tyle tylko, że Kubicki nie był pierwszym pomysłem PiS i Konfederacji. Jak się dowiadujemy, jego kandydaturę wysunął Tomasz Naruszewicz, działacz patriotyczny, były polityk Suwerennej Polski, a dziś wiceprezes okręgu zielonogórskiego Konfederacji Korony Polskiej.
I to jest ciemniejsza strona tego paktu – nie ma w nim ugrupowania Grzegorza Brauna.
Naruszewicz był blisko w tych rozmowach, miał wręcz namawiać innych, żeby postawić na kandydata spoza polityki, a więc Kubickiego. Ostatecznie wycofał się jednak z paktu. Sam wystartuje w wyborach.
– Nie wiem, czy dostał takie polecenie z góry, czy o co tu chodzi. Lubię i szanuję Tomka. Szkoda, że tak wyszło – rozkłada ręce Materna.
Dlaczego Korona wycofała się z porozumienia?
Innymi słowy: Konfederacja Korony Polskiej rozbija koncepcję szerokiego paktu senackiego prawicy.
Z drugiej strony samodzielny start to konsekwencja decyzji, które zapadły na szczycie Korony. Ugrupowanie Brauna ma być rozczarowane ślimaczeniem się rozmów koalicyjnych, dlatego jego władze zdecydowały, że za rok w 100 okręgach wystawi własnych 100 kandydatów.
– To tylko taka gra, polityczny manewr, bo czasu jest bardzo dużo. Chcą wywrzeć presję i zagwarantować sobie jak największy kawałek tortu już na starcie. Tylko chyba nasz pakt będzie wyglądał inaczej niż ten pakt Koalicji 13 Grudnia – mówi nam rozmówca z centrali PiS.
Pakt senacki prawicy w skali ogólnopolskiej ma bardziej przypominać „pakt o nieagresji”. W praktyce oznacza, że jeśli np. Konfederacja będzie miała mocnego kandydata w okręgu nr 7, to PiS nie wystawi tam swojego kandydata.
Miałoby to wyglądać dokładnie tak samo w 100 okręgach, a docelowo w tej grupie mieliby się znaleźć – jak słyszymy – „najsensowniejsi” politycy Korony.
Wielki test na ziemi lubuskiej. „Współpraca bardzo dobra”
I choć wydaje się, że na konkretne rozmowy przyjdzie jeszcze czas, to nawet najbardziej pogłębione dyskusje i negocjacje nie zastąpią sprawdzenia się bojem. A tu znakomitym testem są wybory uzupełniające do Senatu w Lubuskim.
– Z analiz, które przeprowadziliśmy we Włocławku i w Krakowie, gdzie były podobne wybory, wynika, że frekwencja jest nieduża – od 7 do 15 proc. Okazuje się, że w dwóch przypadkach było trzech kandydatów: jeden z PiS, jeden z Konfederacji i trzeci z koalicji 15 października. Suma głosów Konfederacji i PiS dawała większość, ale przez rozdrobnienie niestety przegrywaliśmy – przypomina Jerzy Materna.
– Chcemy tutaj spróbować. Wiadomo, że w okręgu Zielona Góra wyniki prawicy nie są za dobre. Pan Janusz Kubicki może zebrać taki elektorat, którego ani Konfederacji, ani nam samodzielnie na razie nie udałoby się zdobyć na tym terenie. Stąd ten pomysł – wyjaśnia Materna.
W wyborach uzupełniających do Senatu PKW zarejestrowała 12 komitetów wyborczych. Kubicki startuje z własnego, natomiast Materna jest pełnomocnikiem KWW Pakt Senacki Prawicy. Czy to oznacza, że kandydat miał być inny?
Niezupełnie. Chodzi o wyborczy spryt. Kubicki będzie startował z własnego komitetu, ale komitety wyborcze mogą wysyłać swoich ludzi do komisji wyborczych. I dlatego zarejestrowano dwa komitety – by w każdej komisji były przynajmniej dwie osoby związane z paktem.
Podpisy poparcia dla Kubickiego zbierają natomiast wszystkie zainteresowane podmioty – Kubicki, Konfederacja i PiS.
Jak natomiast wygląda współpraca? Materna jest zachwycony.
– Bardzo dobrze. Wszystkie odłamy Konfederacji z nami współpracują. Była zgoda, przyjechali przedstawiciele z Gorzowa, były spotkania i wszyscy to zaakceptowali. Bardzo dobrze układała się współpraca z panem posłem Kamińskim. Chcemy się przygotować do tego, że w przyszłym roku trzeba współpracować i dogadać się, a w przyszłości może pójść razem do samorządu miejskiego, bo uważam, że z dodanych głosów zawsze można uzyskać więcej – przekonuje nasz rozmówca.
Goście z centrali i inni kandydaci
Plany na tę kampanię też są spore.
W Zielonej Górze na przełomie października i listopada mogą pojawić się główni rozgrywający polityczni, by wesprzeć Kubickiego.
Na jednej scenie mogą wspólnie stanąć Przemysław Czarnek, Krzysztof Bosak, Sławomir Mentzen i Ewa Zajączkowska-Hernik. Jej stowarzyszenie „Biało-Czerwoni” również nie wystawia własnego kandydata, tylko wspiera Kubickiego.
Tymczasem jedność znów pokazuje koalicja rządząca. PKW zarejestrowała KWW Koalicji 15 Października, a kandydatką w wyborach będzie Zdzisława Różańska, wdowa po zmarłym gen. Mirosławie Różańskim.
W wyborach zamierza też wystartować Nowa Fala z Joanną Senyszyn.
– No tak, zbieramy podpisy. Nigdy nie mówię za wcześnie, ale uważam, że się zarejestrujemy i będę startować – mówi Interii prof. Senyszyn.
Kandydatem Bezpartyjnych Samorządowców Marka Wocha ma być Sławomir Bładyko. Kandydować z ramienia Konfederacji Korony Polskiej zamierza też wspomniany Tomasz Naruszewicz. Wygląda więc na to, że w stawce pojawi się przynajmniej pięcioro kandydatów.
Wybory uzupełniające w okręgu nr 20 do Senatu odbędą się 22 listopada.
Łukasz Szpyrka










