-
Niektóre wakacyjne pamiątki, takie jak muszle, ozdoby z koralowca czy skóra krokodyla, wymagają specjalnych zezwoleń na przewóz przez granicę.
-
Zakup pamiątek pochodzących od chronionych gatunków zwierząt i roślin wspiera nielegalny rynek i może skutkować wysokimi karami, w tym więzieniem i grzywną.
-
Na liście CITES znajdują się produkty pochodzenia zwierzęcego, a na niektórych kierunkach obowiązują dodatkowe ograniczenia dotyczące przewozu np. owoców czy piasku.
-
Oglądaj więcej podobnych materiałów w każdą sobotę o 16:30 w programie „Czysta Polska” na antenie Polsat News.
Małpia czaszka przywieziona z tropików to tylko jeden z zaskakujących pomysłów podróżnych, wracających do Polski z wakacji i przywożących ze sobą pamiątki z wakacji. – Większość pamiątek na świecie jest produkowanych w jednym kraju, więc każdy szuka czegoś oryginalnego – mówi Agata Borucka, dział edukacji warszawskiego zoo. – A te najbardziej oryginalne rzeczy są często po prostu zakazane.
A zakazany owoc kusi najbardziej. Owszem, niektórzy stawiają na klasykę – torebki, magnesy, ściereczki, ale niejeden chce zrobić wrażenie na znajomych tym, co przywiózł z wakacji. A możliwości są coraz większe. Latamy coraz częściej i w coraz bardziej odległe zakątki świata. Tymczasem na pozór niewinny zakup pamiątki może wspierać nielegalny biznes oparty na krzywdzie zwierząt.
– Łatwo sobie wytłumaczyć, że to nie my byliśmy sprawcami śmierci danego zwierzaka, ale gdy kupujemy takie pamiątki, nakręcamy koniunkturę i utrzymujemy ten proces – wylicza Agata Borucka.
Łatwo możemy przyłożyć rękę do zagłady zwierząt
To pewien paradoks, że zachwyt nad dziką przyrodą prowadzi do jej unicestwienia. Jeżeli jednak na ludzi nie działają apele miłośników przyrody, być może skuteczniejsze okażą się przepisy i kary. A te w ostatnich latach zaostrzono, bo skala procederu stała się ogromna. – Informujemy każdego turystę o tym, że za przewożenie rzeczy niedozwolonych może otrzymać bardzo wysoką karę – mówi Krzysztof Brożyna z biura podróży Eurotravel Łódź.
– Od sześciu miesięcy do nawet trzech lat pozbawienia wolności – uściśla pdkom. Marek Lech z Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego. – I może się to także wiązać z karą finansową.
Wyroby wykorzystujące chronione gatunki roślin i zwierząt opisane zostały na tzw. liście CITES. – Uważamy tak naprawdę na wszelkie produkty pochodzenia zwierzęcego – zaznacza Tomasz Lenart w Portu Lotniczego Wrocław. A gdyby ktoś miał wątpliwości, pouczające przykłady można znaleźć w gablotach stojących na lotniskach.
Poza produktami zwierzęcymi są jeszcze szczególne przypadki innych zakazów, które np. w wypadku Kuby obejmują owoce, a niektórych wysp śródziemnomorskich – także piasek. – Lepiej wrócić z wakacji z ciekawymi zdjęciami niż podobnymi kłopotami – nie kryje pdkom. Marek Lech.












