W skrócie
-
Aleksandr Łukaszenka odbył spotkanie z Xi Jinpingiem w Pekinie, podczas którego rozmawiano o współpracy białorusko-chińskiej.
-
Obaj przywódcy wyrazili zadowolenie z poziomu relacji między Białorusią a Chinami oraz podkreślali rosnące znaczenie współpracy gospodarczej.
-
Łukaszenka przed wizytą w Chinach spotkał się w Rosji z Władimirem Putinem, a jednym z tematów ich rozmowy były ukraińskie groźby wobec Białorusi.
– To właśnie o tym rozmawialiśmy i, być może, w pewnym stopniu marzyliśmy przed rozpoczęciem globalnej współpracy między Białorusią a Chińską Republiką Ludową – powiedział białoruski przywódca cytowany przez agencję Biełta.
Również Xi chwalił relacje z Mińskiem, a Łukaszenkę nazwał „drogim przyjacielem”. – Chiny i Białoruś są żelaznymi przyjaciółmi. Nasze relacje przetrwały wszelkie próby międzynarodowych turbulencji, a nasza przyjaźń tylko się umacnia – mówił.
– Nasza współpraca z wami jest wieloaspektowa, nadąża za duchem czasu i stale przynosi nowe rezultaty. Stosunki białorusko-chińskie przeżywają historyczny szczyt – dodał chiński przywódca.
Łukaszenka spotkał się z Xi Jinpingiem. Wcześniej rozmawiał z Putinem
Jednym z głównych tematów spotkania Łukaszenki z Xi była współpraca gospodarcza między oboma państwami. Białoruski przywódca zaznaczył, że jego kraj korzysta „we wszystkich obszarach rozwoju gospodarczego” z chińskich technologii. – Jesteśmy zadowoleni z poziomu tych technologii i jakości produktów, które dziś otrzymujemy – powiedział.
Satrapa stwierdził również, że Mińsk nieustannie prowadzi rozmowy z Pekinem na temat sytuacji międzynarodowej i w regionie. – Stale was o tym informuję. Myślę, że powinniśmy kontynuować te kontakty również w przyszłości – powiedział.
Łukaszenka przyznał też, że przed spotkaniem z Xi spotkał się w Rosji z Władimirem Putinem. – Przyleciałem tu z okolic Moskwy. Prowadziliśmy rozmowy z prezydentem Putinem, a potem poleciałem do Pekinu – powiedział. Jednym z głównych tematów rozmów między przywódcami Rosji i Białorusi była kwestia ostatnich ukraińskich gróźb wobec władz w Mińsku.
Chodzi o ultimatum, jakie Kijów postawił Łukaszence w sprawie przekaźników wykorzystywanych do sterowania rosyjskimi dronami. W środę Wołodymyr Zełenski powiadomił, że Mińsk wyłączył sprzęt.


