W skrócie
-
Elbridge Colby z Pentagonu ogłosił, że Europa powinna wystawić większość sił niezbędnych do odstraszania i obrony kontynentu.
-
USA zapowiedziały utrzymanie parasola nuklearnego nad Europą oraz ograniczenie obecności konwencjonalnych wojsk.
-
Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że według Colby’ego sojusznicy „nigdy nie będą szli sami”, a planowane redukcje wojsk USA mają być na razie ograniczone.
Teza postawiona przez wiceszefa Pentagonu, nadzorującego politykę resortu, to wyraźne przesunięcie odpowiedzialności za obronę kontynentu na państwa europejskie.
Podczas spotkania ministrów obrony Sojuszu Colby wezwał do stworzenia „NATO 3.0”, opartego na nowych realiach strategicznych, w których USA skupione są na swojej własnej półkuli, a główną areną zmagań geopolitycznych jest Indo-Pacyfik.
– Indo-Pacyfik jest obecnie centralnym obszarem geopolityki, mającym fundamentalne implikacje dla amerykańskiego bezpieczeństwa, witalności gospodarczej i przywództwa technologicznego – argumentował Colby.
USA przesuną odpowiedzialność za Europę. Pozostawią parasol nuklearny
Amerykanie deklarują utrzymanie parasola nuklearnego nad Europą. – Będziemy nadal zapewniać rozszerzone odstraszanie nuklearne. Będziemy również nadal, w bardziej ograniczonym i skoncentrowanym zakresie, zapewniać konwencjonalne zdolności, które przyczyniają się do obrony NATO – tłumaczył wiceszef Pentagonu.
– Będziemy kontynuować szkolenia, ćwiczenia i planowanie wspólnie z naszymi sojusznikami. My w Departamencie Wojny będziemy nadal przygotowywać nasze siły do wypełniania naszej roli w ramach artykułu 5., a Europa będzie odgrywać wiodącą rolę w obronie konwencjonalnej – wyjaśnił.
Elbridge Colby skrytykował dotychczasowe podejście części państw europejskich, podkreślając, że liczą się zdolności bojowe. Mówił, że Europa musi wyjść „poza nakłady i zamiary na rzecz wyników i zdolności” – zamieniając wydatki wojskowe w uzbrojenie, gotowe siły, odporną logistykę i zintegrowane struktury dowodzenia.
Komentarz Kosiniaka-Kamysza po rozmowach z wiceszefem Pentagonu
Poza cytowanym przez media oświadczeniem Colby’ego temat rozmów ujawnił także wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak relacjonował szef MON, spotkanie z udziałem podsekretarza obrony USA odbyło się przy „zupełnie innych emocjach” niż na spotkaniach rok temu.
Według polskiego ministra Colby zapewnił sojuszników, że „nigdy nie będą szli sami”.
W środę portal Politico podał, że USA komunikują państwom europejskim, że spodziewane redukcje wojsk USA w Europie przynajmniej na razie będą ograniczone.












