Pod projektem nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym podpisało się 17 posłów PiS, w tym szef klubu Mariusz Błaszczak. Przedstawicielem wnioskodawców jest Krzysztof Kuźmiuk. Dokument trafił do Sejmu w poniedziałek (11 maja).
„Zgodnie z proponowanymi zapisami prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów stanowi nieuczciwą praktykę rynkową niezależnie od spełnienia przesłanek ogólnych określonych w ustawie” – napisano w uzasadnieniu projektu. „Dynamiczny rozwój rynku kryptoaktywów, przy jednoczesnym wysokim poziomie anonimowości transakcji, ograniczonej możliwości identyfikacji rzeczywistych beneficjentów środków finansowych, stworzył istotne zagrożenia dla bezpieczeństwa konsumentów i stabilności rynku finansowego” – dodano.
Szczegóły projektu. Wnioskodawcy proponują kary
Autorzy projektu przewidują kary pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat za prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów. „Jeśli jednak wartość zgromadzonego w wyniku działalności w zakresie kryptoaktywów jest wielka, kara pozbawienia wolności wynosić będzie od roku do lat 10” – podano w uzasadnieniu.
„Projekt wprowadza także przepisy przejściowe, dotyczące zamknięcia prowadzonych w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy działalności w zakresie kryptoaktywów oraz 'rozliczenia się’ z klientami” – czytamy. Zgodnie z nimi podmioty prowadzące tego typu działalność będą musiały ją zakończyć w ciągu dwóch miesięcy od ewentualnego wejścia proponowanej ustawy w życie oraz zwrócić klientom wszystkie środki.
Jak przekonują politycy, celem proponowanej regulacji jest „zapewnienie bezpieczeństwa konsumentów”. „Gdy mówimy o możliwości zysku, rolę odgrywają ludzkie emocje oraz psychologia. Niestety, w tej warstwie rynek 'walut’ wirtualnych stosuje wiele socjotechnik, aby zachęcić do lokowania kapitału w określonych kryptowalutach. Osoby zainteresowane szybkim zyskiem podatne są na manipulacje. Niejednokrotnie inwestują duże kwoty, będące efektem wieloletnich oszczędności, z nadzieją powiększenia kapitału. Wówczas pojawia się zagrożenie manipulacji rynkowych, niosących zagrożenia dla uczestników rynku kryptowalut” – czytamy.
W uzasadnieniu wskazano również, że klienci banków lub innych instytucji finansowych są chronieni, ponieważ wspominane podmioty podlegają ustawom i są pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego. „W przypadku kryptowalut możemy jedynie mówić o wewnętrznych zasadach, do których klient musi się stosować, ale jego prawa i dobra nie są w żaden sposób chronione” – dodano.
Przypomnijmy, że w kwietniu Jarosław Kaczyński pytany o ustawę regulującą rynek kryptoaktywów, podkreślał, że jest „zdecydowanym zwolennikiem całkowitego zakazu kryptowalut”. – I oczywiście taką ustawę poprę – dodał. Zaznaczył jednak, że „jeżeli to będzie ustawa częściowa”, to będzie „musiał się przyjrzeć, czy ona przypadkiem kogoś – tak, jak tej firmy (Zondacrypto – red. ) nie wyklucza”. – Bo przecież ta firma w istocie tej ustawy, która została zawetowana przez prezydenta, nie podlegała – dodał.
Posłowie PiS wycofują poparcie dla projektu Janusza Kowalskiego
W połowie kwietnia do Sejmu trafił również inny poselski projekt dotyczący rynków kryptoaktywów. Przedstawicielem wnioskodawców był Janusz Kowalski, który niedawno zrezygnował z członkostwa w PiS. Jak wynika z informacji na stronie Sejmu, w poniedziałek czworo posłów PiS – Barbara Bartuś, Jacek Sasin, Maciej Małecki oraz Zbigniew Kuźmiuk – wycofało swoje poparcie. W efekcie projekt, który miał mieć pierwsze czytanie na najbliższym posiedzeniu, obecnie nie ma wymaganej liczby podpisów.
Janusz Kowalski we wpisie na X stwierdził, że propozycja zakazania w Polsce działalności dotyczącej kryptowalut „to nie tylko woda na młyn dla projektu 'Kolejna kadencja dla Tuska’, ale mobilizacja elektoratu normalsów – młodych Polaków kochających innowacje, którzy gremialnie będą teraz głosować na Konfederację Sławomira Mentzena jako partię zdrowego rozsądku”.
Sam Mentzen wyśmiał pomysł Prawa i Sprawiedliwości. „PiS właśnie złożył do Sejmu ustawę zakazującą prowadzenia działalności w zakresie kryptowalut XD” – napisał w mediach społecznościowych.
Pomysł skomentował też Donald Tusk. „KryptoPiS złożył ustawę zakazującą obrotu kryptowalutami. Od ściany do ściany – głupi czy pijany…” – czytamy we wpisie szefa rządu na platformie X.


