– Na dziś PKOl, patrząc od strony formalno-prawnej, nie ma podstaw do rozwiązania umowy. Wszystkie świadczenia ze strony sponsora są realizowane. Dopóki nasz sponsor wywiązuje się z warunków umowy, jesteśmy zobligowani do dalszej współpracy. Zerwanie umowy wiąże się z zapłatą kary umownej, na którą PKOl nie stać – powiedział Piesiewicz. Kolejnego przelewu od tego sponsora PKOl spodziewa się pod koniec kwietnia.
Zondacrypto zobligowana do wypłaty 1,38 mln złotych sportowcom
Giełda kryptowalut Zondacrypto od października ubiegłego roku jest sponsorem generalnym PKOl. Z tego tytułu ufundowała m.in. nagrody w tokenach dla polskich sportowców za wyniki osiągnięte w tegorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Ogółem sponsor jest zobligowany do wypłaty 1,38 mln złotych zarówno medalistom, jak i zawodnikom, którzy uplasowali się na pozycjach 4-8.
Niektórzy sportowcy przekazali jednak, że choć tokeny są na ich kontach, próby ich wymiany na złotówki kończą się niepowodzeniem. Głos w tej sprawie zabrali m.in. panczenista Damian Żurek i skoczek narciarski Kacper Tomasiak, potrójny medalista igrzysk.
– Polski Komitet Olimpijski wypłacił wszystkie nagrody finansowe i rzeczowe. Nasi sponsorzy też przekazali naszym sportowcom nagrody rzeczowe i z tego, co wiem, Zondacrypto też przekazała im nagrody rzeczowe, a tokeny są na ich kontach. Dzięki firmie Zondacrypto PKOl mógł wysłać naszych sportowców na igrzyska. Bez tych środków zwyczajnie by na te igrzyska nie polecieli. Umowę podpisywałem w dobrej wierze – bronił się prezes Piesiewicz.
Piesiewicz: Wysłaliśmy pismo do ABW. Do dziś nie mamy odpowiedzi
Jak argumentował, w chwili podpisania umowy w 2025 roku PKOl nie miał świadomości o problemach związanych z Zondacrypto.
– Przed podpisaniem umowy z firmą Zondacrypto zleciłem dwie niezależne opinie prawne (…). Obie nie znalazły przeszkód formalno-prawnych do jej zawarcia. Jeszcze przed ogłoszeniem współpracy, które miało miejsce 22 października 2025 roku, wysłaliśmy pismo do ABW z informacją, że planujemy rozszerzyć nasze portfolio sponsorskie, (…) także oferującymi produkty i usługi niestandardowe. Poprosiliśmy o udzielenie informacji lub przeprowadzenie szkolenia z zakresu ewentualnych ryzyk związanych ze współpracą z tego typu podmiotami. Pismo zostało dostarczone 17 października. Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi – relacjonował Piesiewicz.
Jako pierwszy problemy finansowe Zondacrypto ujawnił Ireneusz Sudak z Wyborcza.biz. Strona zonda-alert.pl ujawniła problemy z realizacją zleceń wypłat pieniędzy z giełdy Zondacrypto, ale została błyskawicznie zablokowana. – Czekałem trzy dni na wypłatę – mówi nam inwestor na rynku kryptowalut. – Przesadzili z wydatkami na marketing – dodaje osoba z branży w rozmowie z dziennikarzem.
Prezes PKOI odniósł się także do informacji o rzekomych rosyjskich wpływach w firmie. – Dziś dowiadujemy się, że od kilkunastu miesięcy ABW posiada informacje o domniemanych powiązaniach z rosyjską mafią, a my jako narodowy komitet (olimpijski) do dziś nie zostaliśmy o tym ostrzeżeni przez nasze służby. Dlaczego, posiadając taką wiedzę, głośno lub nawet w sposób utajniony, premier polskiego rządu nie powiedział tego pół roku temu? – dopytywał.
Jak zauważa sport.pl, Piesiewicz „nie odpowiedział na pytanie, czy pismo z pytaniami do ABW dotyczyło Zondacrypto”. Zwróciliśmy się w tej sprawie o komentarz ABW.
Afera Zondacrypto. Kluby sportowe rozwiązują umowy sponsorskie
W ostatnich dniach kontrakty sponsorskie z Zondacrypto rozwiązały piłkarski Raków Częstochowa i koszykarskie Dziki Warszawa, a także – jak dowiedziała się Wyborcza.pl – GKS Katowice. Giełda jest również sponsorem innych zespołów piłkarskiej ekstraklasy: Lechii Gdańsk i Pogoni Szczecin. Wspiera też m.in. włoskie kluby piłkarskie, jak Atalanta Bergamo czy Juventus Turyn. Zondacrypto jest zaangażowana w inne dyscypliny sportu, m.in. sponsoruje polską reprezentację w kolarstwie, zespół zawodowy, w którym jeździ m.in. Katarzyna Niewiadoma oraz konkretne wyścigi.
– Dopiero w ostatnim czasie pojawiła się masowa nagonka na tę firmę i powstaje pytanie: komu ona jest na rękę? Dziś oczekuje się od PKOl i innych sportowych organizacji, że mogliśmy przewidzieć tę sytuację. To ja zadam pytanie: jak my, jako stowarzyszenie, mieliśmy to wiedzieć? Mieć narzędzia i sprawdzić powiązania – jeżeli takie w ogóle są? – pytał retorycznie Piesiewicz.
W piątek (17 kwietnia) śląska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy. Śledztwo powierzono do przeprowadzenia funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Wrocławia. Jak przekazał w poniedziałek na konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Michał Binkiewicz, w chwili obecnej można mówić o kilkuset osobach poszkodowanych w sprawie Zondacrypto, ale liczba ta stale rośnie, tak jak rośnie kwota szkody. W piątek szacowano ją na 350 mln zł.
>>>>> Pięć kroków do odzyskania pieniędzy. UOKiK przygląda się Zondacrypto już od stycznia – pisze Ireneusz Sudak na Wyborcza.biz >>>>>
Redagowała Kamila Cieślik












