-
Nawigacja poprowadziła 60-letnią kobietę przez trudne, podmokłe tereny, gdzie ugrzęzła autem.
-
Kobieta opuściła samochód, odnalazła zasięg i wezwała pomoc, po czym policjanci z Ustrzyk Dolnych odnaleźli ją w lesie.
-
Policja podkreśliła, że wskazania GPS nie zawsze są bezpieczne, apelując o sprawdzanie trasy i naładowanie telefonu przed podróżą.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Bezwzględne poleganie na nawigacji to wygodna, ale niebezpieczna forma jazdy. Przekonała się o tym jedna z mieszkanek powiatu rzeszowskiego (woj. podkarpackie), która w miniony wtorek utknęła na trasie wytyczonej przez komputerowe algorytmy.
Kobieta zaufała nawigacji. Utknęła w ciemnym lesie
Jak wynika z relacji 60-latki, tego dnia jechała drogą w kierunku wsi Czarna, prowadzona przez nawigację. Zgodnie ze wskazówkami algorytmu GPS kobieta w pewnym momencie wjechała do lasu, straciła zasięg w telefonie i ugrzęzła autem w błocie.
Kobieta nie była w stanie poradzić sobie z pchnięciem samochodu, więc oddaliła się od niego, aby znaleźć zasięg i móc do kogoś zadzwonić. Gdy to się udało, udostępniła bliskim swoją lokalizację, a ci wezwali odpowiednie służby.
Przed północą na miejsce zadysponowano policjantów z Ustrzyk Dolnych. Po przejściu około trzech kilometrów na grząskim i trudnym terenie funkcjonariusze odnaleźli 60-latkę. „Nie wymagała pomocy medycznej i bezpiecznie mogła wrócić do domu” – przekazała w komunikacie Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie.
Nawigacja nie zastępuje orientacji w terenie. Apel policji
„To zdarzenie pokazuje, że wskazania nawigacji GPS nie zawsze prowadzą bezpieczną i przejezdną drogą. Planując trasę, sprawdzajmy opcje dojazdu, obserwujmy znaki drogowe i komunikaty drogowe” – zaapelowali funkcjonariusze.
Jak przypomina policja, przed wyruszeniem w trasę należy naładować swój telefon, aby w razie potrzeby móc wezwać pomoc. W sytuacji zagrożenia należy kontaktować się ze służbami bezpośrednio lub zadzwonić pod numer alarmowy 112.
-
Prokurator złapany na gorącym uczynku. Interweniowali świadkowie
-
Incydent na terenie jednostki wojskowej. Służby szukają sprawcy













