Nad południową częścią Europy, dokładnie nad północnymi Włochami tworzy się niż baryczny. Proces ten nazywa się fachowo cyklogenezą. Nad regionem spada ciśnienie, co w uproszczeniu skutkuje ruchem wznoszącym rozległych mas powietrza i powstaniem chmur oraz opadów. Warto wspomnieć, że Morze Śródziemne obecnie ma temperaturę nawet 27-32°C. Oznacza to, że parowanie akwenu będzie bardzo intensywne, a wilgoć trafi wprost do atmosfery i chmur.
Niż z południa Europy. Jaki czeka nas weekend?
W piątek nad północnymi Włochami powstawać ma rozległa strefa burz i opadów wielkoskalowych. Ciśnienie stopniowo będzie spadać, a układ niskiego ciśnienia powoli będzie kierować się w stronę Polski oraz Europy północnej i północno-wschodniej. W piątek pierwsze opady wystąpią nad obszarem Polski centralnej oraz południowo-zachodniej. Miejscami może zagrzmieć, szczególnie w pobliżu niżu. Burze mogą być niebezpieczne i nieść grad do 3-4 cm i porywy wiatru do 80-100 km/h.
Z biegiem dnia strefa opadów będzie kierować się na północny wschód, przemieszczając się nad centralną, zachodnią i dalej także północną Polską.
W zoo w Berlinie niedźwiedzie dostają „lodowe bomby” z zatopionymi rybami, owocami i warzywami. W gdańskiej Oliwie surykatkom serwuje się sorbety owocowe z owadami. Tak w zoo chłodzi się zwierzęta – pisze na Wyborcza.pl Aleksander Gurgul.
Sobota będzie znacznie bardziej spokojna, lecz wciąż dynamiczna. Opadów przelotnych należy spodziewać się niemal w całym kraju, natomiast jeśli chodzi o burze – głównie w pasie centralnym i północnym. Miejscami w czasie burz może pojawić się silny wiatr w porywach do 80-90 km/h.
W niedzielę pogoda ustabilizuje się. Na północy kraju lokalnie może pojawić się przelotny deszcz i słabe burze. W poniedziałek popada jeszcze na północnym wschodzie, a na pozostałym obszarze pogoda znacząco poprawi się. We wtorek można liczyć na brak opadów i sporo chwil ze słońcem.
Silny wiatr – gdzie powieje i czy grozi nam powódź?
Wraz z niżem barycznym pojawi się spory gradient ciśnienia atmosferycznego. Oznacza to, że wystąpi silny wiatr. Spodziewane maksymalne porywy w obrębie niżu to ok. 90-120 km/h. Wiatr będzie dokuczał na całej trasie niżu, lecz najbardziej dotkliwy ma być w Wielkopolsce, na północy, północnym wschodzie i południowym zachodzie kraju oraz w centrum.
Mamy obecnie do czynienia z niżem genuańskim – takim, jaki przeszedł nad Polską w 2024 r., gdy zmagaliśmy się z powodzią. Tym razem jednak nie wystąpi tzw. blokada wyżowa, niż nie będzie stał w miejscu przez kilka dni. Nie ma więc ryzyka powodzi. Warto jednak mieć na uwadze, że ulewny deszcz może powodować punktowe zalania oraz wzrost poziomu wód w rzekach i potokach.


