W sprawie ZondaCrypto zarejestrowano obecnie ponad 700 pokrzywdzonych – przekazał podczas briefingu rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Michał Binkiewicz. Jak zaznaczył, chodzi wyłącznie o osoby, które zgłosiły się bezpośrednio do katowickiej prokuratury. Równolegle do śledztwa trafiają też zawiadomienia z całej Polski, w tym z innych jednostek. Prokuratura szacuje, że poszkodowanych może być nawet kilkanaście tysięcy.
Prokuratura prowadzi przeszukania i zabezpiecza dane
Podczas briefingu prok. Binkiewicz poinformował, że śledczy prowadzą czynności procesowe na Śląsku i w innych częściach Polski. Chodzi o przeszukania, zabezpieczanie danych teleinformatycznych oraz przesłuchiwanie świadków. Jak zaznaczył, nie są to wyłącznie osoby pokrzywdzone w sprawie. Dodał też, że część przeszukań może zostać przeprowadzona poza granicami Polski.
Katowicka prokuratura wcześniej podała, że śledztwo dotyczy podejrzenia wprowadzenia w błąd wielu osób co do możliwości zakupu i przechowywania walut fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy ZondaCrypto i doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
ZondaCrypto i wątek rosyjski
Pytany o możliwy wątek rosyjski w śledztwie, prok. Binkiewicz odpowiedział, że badane będą wszystkie tropy, także te pojawiające się w mediach. Jak zaznaczył, śledczy chcą, by ustalenia dotyczące założenia, funkcjonowania i finansowania giełdy miały „przymiot kategorycznych i wszechstronnych” ustaleń.
Osobny komunikat w tej sprawie opublikował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Poinformował, że ABW zajmuje się problemem wykorzystywania kryptowalut do finansowania aktów dywersji oraz używania kryptowalut przez środowiska przestępcze. Dodał, że Agencja wspierała i wspiera proces legislacyjny, który miał ograniczyć ryzyko funkcjonowania takich podmiotów jak ZondaCrypto na polskim rynku finansowym. Wskazał też, że informacje w tej sprawie miały zostać przedstawione 5 grudnia 2025 roku przez premiera na specjalnym posiedzeniu Sejmu.
Nawrocki odpowiada: Pismo ABW przyszło po wecie
Do tej linii argumentacji odniósł się prezydent Karol Nawrocki. We wpisie w serwisie X napisał, że pierwsze pismo ABW dotyczące rynku kryptowalut wpłynęło do Kancelarii Prezydenta 12 grudnia 2025 roku. Jak podkreślił, było to 11 dni po zawetowaniu przez niego ustawy o kryptoaktywach z 7 listopada 2025 roku i siedem dni po tajnym posiedzeniu Sejmu. Prezydent zarzucił rządowi, że „kłamstwami nie przykryje swojej nieudolności i bezradności w braku kontroli nad rynkiem kryptowalut”.
Według rządu afera z ZondaCrypto jest winą prezydenta. Z kolei opozycja i prezydent podkreślali, że podpisanie ostatnich ustaw i tak nie miałoby wpływu na tę sprawę. Podobnie jest teraz. ABW zapewnia o przekazywaniu informacji właściwym organom i wsparciu procesu legislacyjnego. Prezydent twierdzi jednak, że kluczowe pismo trafiło do Kancelarii dopiero po wecie.
PiS atakuje rząd
Dobrzyński zaznaczył również, że ABW współpracuje z prokuraturą, policją i służbami Ministerstwa Finansów w zakresie zwalczania przestępstw finansowych. Podkreślił przy tym, że inwestowanie prywatnych środków w zagraniczne instrumenty finansowe i ocena ryzyka z tym związanego nie należą do ustawowych kompetencji Agencji. W jego komunikacie pojawił się też wątek powiązań polityków z lobbingiem na rzecz braku regulacji dotyczących kryptowalut.
Na te zarzuty odpowiedział rzecznik PiS Rafał Bochenek, który we wpisie w mediach społecznościowych zaatakował rząd i pytał m.in., dlaczego służby nie ostrzegły wcześniej Polaków oraz czy państwowe instytucje współpracowały z władzami Estonii i Monako.
Użytkownicy zgłaszali problemy
O możliwych problemach największej polskiej giełdy kryptowalut media informowały na początku kwietnia. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, miała wskazywać na spadek rezerw bitcoinów ZondaCrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszali też trudności z wypłatą środków.
Na te doniesienia odpowiadał prezes ZondaCrypto Przemysław Kral. W oświadczeniu zapewniał, że spółka jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem, a analiza opisywana przez media jest „błędna, nieprawdziwa i krzywdząca”.
Według wcześniejszych wypowiedzi Krala do giełdy należy portfel z 4,5 tys. bitcoinów, wart ponad 300 mln dol. Twierdził on jednak, że klucze do tego portfela posiada zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki ZondaCrypto. Kral od jakiegoś czasu znajduje się już w Izraelu, który nie wydaje swoich obywateli innym państwom. Kral posiada izraelskie obywatelstwo.
Wraca też sprawa zaginięcia Sylwestra Suszka
Sylwester Suszek zaginął w marcu 2022 roku. Po raz ostatni był widziany w firmie paliwowej w Czeladzi należącej do Mariana W. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka, prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, Marianowi W. postawiono zarzut pozbawienia wolności biznesmena.
To nie jedyne problemy Mariana W. W innym postępowaniu usłyszał zarzuty dotyczące dokumentowania fikcyjnych transakcji fakturami VAT na łączną kwotę blisko 1,3 mld zł. Według Prokuratury Regionalnej w Katowicach miał stać na czele międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym obrotem paliwami i wyłudzeniami podatku VAT.













