-
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował o trudnej sytuacji podczas pożaru na około 300 hektarach, który utrudnia nasilający się wiatr.
-
Od wtorkowego popołudnia trwa gaszenie pożaru lasu w powiecie biłgorajskim, ogień objął część Puszczy Solskiej, akcję prowadzi 101 zastępów i 372 strażaków wspieranych przez śmigłowce Black Hawk, maszyny Lasów Państwowych oraz samoloty Dromader.
-
Podczas działań gaśniczych rozbił się samolot Dromader, w wyniku czego zginął pilot. Mieszkańcy regionu otrzymali alert RCB i mogą zgłosić chęć ewakuacji z powodu szkodliwego dymu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Chcę zdementować, bo pojawiły się jakieś nieodpowiedzialne informacje o tym, że straż pożarna wycofała się – to jest nieprawda – mówił na popołudniowej konferencji prasowej w Józefowie minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Od wtorkowego popołudnia strażacy walczą z pożarem lasu w pow. biłgorajskim w nadleśnictwie Józefów, który objął ok. 300 ha. Ogień dotarł do części Puszczy Solskiej.
Z uwagi na wciąż bardzo trudną sytuację miejsce dowodzenia zostało przesunięte poza obszar zadymienia. Jednocześnie podjęto decyzję o ustawieniu nowych linii obrony przeciwogniowej.
Potężny pożar lasu na Lubelszczyźnie. Wezwano dodatkowe jednostki lotnicze
Marcin Kierwiński przyznał, że intensywny wiatr „przyniósł wiele nowych komplikacji„. Na miejsce zadysponowano dodatkowe jednostki lotnicze, ściągane są również siły z kolejnych obwodów.
Od chwili, kiedy w południe – jak relacjonował minister – pojawił się silny wiatr, ogień zaczął się rozprzestrzeniać, ale jest pod kontrolą strażaków. Szef MSWiA kilkukrotnie powtórzył, że wiatr to „szalenie ważny czynnik”, ponieważ stanowi potencjalne zarzewie pożaru.
– Nie ma deszczu już od wielu tygodni, mamy bardzo niską wilgotność ściółki, ten suchy, ciepły wiatr, który jest potencjalnym zarzewiem rozprzestrzeniania się ognia i stwarza warunki do tego, stanowi duże wyzwanie dla strażaków – mówiła obecna na miejscu minister klimatu Paulina Hennig-Kloska.
Mieszkańcy regionu mogą zgłosić chęć prewencyjnej ewakuacji z uwagi na szkodliwy wpływ dymu, choć nie obowiązuje ogólne polecenie takich działań. – Straż pożarna i policja będą informować, gdy będzie pojawiać się jakiekolwiek zagrożenie – zapewnił Kierwiński.
Black Hawki i Dromadery w akcji. Około 250 zrzutów wody z powietrza
Ministrowie zwrócili uwagę, że ziemia jest nagrzana i jej studzenie wymaga dużej ilości wody. Komendant Główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek powiedział, że strażaków wspierają dwa śmigłowce Black Hawk, cztery śmigłowce Lasów Państwowych i cztery samoloty Dromader, które zrzucają wodę.
– Wykonaliśmy 200 zrzutów śmigłowcami Lasów Państwowych oraz prawie 50 zrzutów Black Hawkami – powiedział Kruczek. Do akcji prawdopodobnie dołączy kolejny Black Hawk. Działania z powietrza będą prowadzone – zgodnie z procedurami – do zmroku.
Komendant poinformował również, że w operacje ratowniczo-gaśnicze zaangażowanych jest 101 zastępów i 372 strażaków, w tym m.in wyspecjalizowana grupa (tzw. moduł GFFF) z woj. podkarpackiego i kompania gaśnicza z woj. małopolskiego.
Lubelskie. Wielki pożar lasu, zginął pilot Dromadera
Pożar, który wybuchł we wtorek po południu w pow. biłgorajskim, objął część Puszczy Solskiej – rozległego kompleksu leśnego z przewagą borów sosnowych.
Mieszkańcy części woj. lubelskiego i podkarpackiego otrzymali alert RCB o wysokim zagrożeniu pożarowym lasów. Zaleca się ostrożność i nieużywanie ognia w lesie ani w jego pobliżu.
We wtorek w trakcie akcji doszło do tragedii – rozbił się samolot gaśniczy Dromader, w wyniku czego zginął pilot maszyny. – Po 20 wyszliśmy z kolegami obserwować, jak samoloty gaszą pożar. W pewnym momencie jeden z nich obniżył lot, jakby chciał zrzucić wodę, a następnie z impetem spadł. Od razu było widać, że coś się stało, bo samoloty mają oświetlenie, które nagle zgasło – mówił Interii świadek katastrofy lotniczej na Lubelszczyźnie.
-
Wielki pożar na Lubelszczyźnie. Sztab kryzysowy, żołnierze ruszają na pomoc
-
Tragedia podczas gaszenia pożaru. Samolot rozbity, jedna osoba nie żyje













