-
Prokuratura rozpoczęła śledztwo dotyczące pożaru naziemnej stacji Starlinków w Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim.
-
Postępowanie jest prowadzone pod kątem sabotażu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu, a ustalenia wskazują na podpalenie.
-
Śledztwo nadzoruje Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralne Biuro Śledcze Policji, a dotychczas nikomu nie postawiono zarzutów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak przekazał prok. Przemysław Nowak, śledztwo zostało wszczęte „w sprawie działania w dniu 23 września bieżącego roku w miejscowości Wola Krobowska na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dokonania aktu dywersji oraz przestępstwa o charakterze terrorystycznym poprzez spowodowanie pożaru na terenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink, co skutkowało spowodowaniem szkody w mieniu w wielkich rozmiarach”.
Przekazał też, że z dotychczasowych ustaleń wynika, że pożar był wynikiem podpalenia.
Prokuratura zbada pożar stacji Starlinków. Podejrzenie sabotażu
„Nadto w sprawie zachodzi uzasadnione podejrzenie, że sprawcy działali na polecenie rosyjskich służb specjalnych i na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Celem ich działania było zakłócenie ruchu i łączności internetowej systemu Starlink w Polsce oraz innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej” – wskazał prok. Nowak.
Poinformował też, że prokuratorzy w czwartek wykonywali na miejscu zdarzenia czynności w niezbędnym zakresie, w tym oględziny miejsca zdarzenia oraz przesłuchania świadków zdarzenia. Czynności te były realizowane wspólnie z funkcjonariuszami ABW i CBŚP.
„Postępowanie jest prowadzone w sprawie. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów” – podkreślił prok. Nowak.
Śledztwo zostało powierzone do prowadzenia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Delegatura w Radomiu) oraz Centralnemu Biuru Śledczemu Policji (Zarząd w Radomiu).
Wola Krobowska. Pożar naziemnej stacji Starlinków
W środę wieczorem doszło do pożaru naziemnej stacji Starlinków w powiecie grójeckim na Mazowszu.
– Dotychczasowe ustalenia w kwestii pożaru naziemnej stacji Starlinków w powiecie grójeckim, w szczególności z monitoringu, dają nam dowód na to, że to było podpalenie – powiedział w piątek wiceszef MSWiA Czesław Mroczek.
Dodał wówczas, że nie wiadomo jeszcze, czy był to sabotaż.
-
Technologiczna pułapka budzi niepokój w armii Ukrainy. „Co, jeśli ktoś go wyłączy?”
-
Gawkowski ogłosił sukces, chodzi o Starlinka. „Odpowiedział na moje żądanie”













