W niedzielę 10 maja Telewizja Republika poinformowała nieoficjalnie, że Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i przebywa w Stanach Zjednoczonych. TVN24 opublikował zdjęcie przesłane przez widza, na którym – według autora fotografii – Ziobro ma znajdować się na lotnisku Newark w New Jersey. Portal wPolityce.pl podał z kolei, że były minister sprawiedliwości wyleciał z Węgier w sobotę i posiada amerykańską wizę.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział na antenie Polsat News, że jeżeli Ziobro faktycznie przebywa w Stanach Zjednoczonych, to w poniedziałek Polska wystąpi o jego ekstradycję.
Ziobro w USA. Prezes NRA: Procedura ekstradycyjna byłaby długotrwała
W sprawie głos zabrał również prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. – Jeśli informacje o pobycie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych się potwierdzą, Polska chcąc zapewnić wydanie byłego ministra celem prowadzenia przeciwko niemu postępowania karnego, mogłaby uruchomić procedurę ekstradycyjną – powiedział PAP. Jak zaznaczył, byłby to proces „długotrwały” i częściowo zależny od decyzji politycznych amerykańskich władz.
Rosati wskazał, że zgodnie z polskimi przepisami i umową o ekstradycji zawartą z USA ,prokurator prowadzący postępowanie występuje do ministra sprawiedliwości z wnioskiem o przeprowadzenie procedury ekstradycyjnej. – Następnie minister sprawiedliwości kieruje wniosek o wydanie osoby ściganej do władz państwa obcego. Procedura ekstradycyjna, zgodnie z umową międzynarodową zawartą pomiędzy Polską a USA, w dużej części odbywa się też na poziomie dyplomatycznym – powiedział prezes NRA.
Jak wyjaśnił, dalsze postępowanie toczyłoby się już w Stanach Zjednoczonych. – Taki wniosek trafia do właściwego sądu w USA, który bada, czy istnieją podstawy do ekstradycji – zaznaczył w rozmowie z PAP. Rosati podkreślił również, że podstawowym warunkiem jest obowiązywanie umowy ekstradycyjnej między Polską a USA oraz zasada podwójnej karalności. – Przestępstwa zarzucane w Polsce muszą być również przestępstwami w Stanach Zjednoczonych – wskazał.
Rosati: Analizie podlega także aktualny stan zdrowia osoby poszukiwanej
Jak dodał, amerykański sąd badałby przesłanki negatywne, które mogłyby uniemożliwić ekstradycję. – Sąd analizuje między innymi, czy ściganie nie ma charakteru politycznego, czy zostanie zapewniony rzetelny proces, w tym prawo do obrony, oraz czy będzie miało miejsce poszanowanie praw procesowych osoby objętej wnioskiem. Analizie podlega także na przykład aktualny stan zdrowia osoby objętej wnioskiem ekstradycyjnym – powiedział Rosati.
Według prezesa NRA do wniosku ekstradycyjnego konieczne byłoby dołączenie postanowienia o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wraz z uzasadnieniem zarzutów i materiałem dowodowym wskazującym na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa.
Nawet pozytywna decyzja sądu nie kończy procedury
Rosati zaznaczył, że nawet pozytywna decyzja sądu nie kończy procedury. – Jeżeli sąd wyrazi zgodę na ekstradycję, ostateczną decyzję podejmują jeszcze władze federalne, a zgodnie z umową o ekstradycję dla Stanów Zjednoczonych Ameryki organem wykonującym jest Sekretarz Stanu lub osoba wyznaczona przez niego. Co istotne, organ wykonujący w państwie wezwanym może odmówić wykonania ekstradycji, jeżeli stwierdzi, że wniosek był złożony z przyczyn politycznych – powiedział prawnik.
Ocenił również, że postępowanie ekstradycyjne może trwać bardzo długo. – To nie jest procedura porównywalna z europejskim nakazem aresztowania, a ten ostatni, co oczywiste, nie ma w tym przypadku zastosowania. Ekstradycja jest procesem długotrwałym, często rozłożonym nie na miesiące, lecz na lata – podkreślił mecenas Rosati.
Jako przykład wskazał sprawę biznesmena Edwarda Mazura, podejrzewanego o udział w zabójstwie byłego Komendanta Głównego Policji Marka Papały. Wniosek ekstradycyjny wobec Mazura, który był, jak zaznaczył prawnik, przygotowywany w czasach, kiedy ministrem sprawiedliwości w Polsce był właśnie Zbigniew Ziobro, został ostatecznie odrzucony przez amerykański sąd federalny, a Mazur zmarł w 2023 roku nie stanąwszy przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
– To chyba najbardziej znany proces ekstradycyjny, zakończony porażką polskich władz. Pokazuje on, że tego rodzaju postępowania nie są szybkie i pozostają częściowo związane z decyzjami politycznymi – powiedział Rosati.
Mira Suchodolska (PAP)


