W niedzielę, w Święto Narodowe Trzeciego Maja, zostaną powołani pierwsi członkowie Rady ds. nowej Konstytucji przy Prezydencie RP. Na przygotowanie projektu nowej ustawy zasadniczej gremium będzie miało czas do końca prezydentury Karola Nawrockiego.
Wedle propozycji Pałacu Prezydenckiego w składzie gremium mają znaleźć się przedstawiciele klubów i kół poselskich (po dwie osoby z każdego klubu i po jednej z każdego koła), szereg ekspertów oraz osoby, które „mają różną wrażliwość, różne poglądy, różne postrzeganie kwestii dotyczących prawa, funkcjonowania prawa, też funkcjonowania dotychczasowej konstytucji”.
Nawrocki chce nowej konstytucji. „Na początek burza mózgów”
– To nie będą spotkania przy kawie i ciasteczkach, a konkretna, merytoryczna praca. Dlatego [prezydent] zaprasza przedstawicieli klubów i kół poselskich, no bo to jest przecież decyzja o charakterze politycznym. Konstytucja jest oczywiście najważniejszym aktem, ustawą zasadniczą, ale musi być wypracowana w ramach pewnego konsensusu politycznego – zapowiedział w piątek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
– Właśnie o to chodzi, żeby się ścierały różne poglądy, różne opinie. Na początek burza mózgów, wypracowanie wspólnego projektu, który zostanie potem, oczywiście, formalnie procedowany przez polski parlament, zgodnie z zasadami. Referendum jeszcze jest potrzebne, to wszystko to są rzeczy, które są wpisane w ten kalendarz pracy – dodał.
Przydacz odpowiada Tuskowi: Proszę nie zapominać o ustawach
„Pan Karol Nawrocki ogłosił, że będzie pracował nad nową konstytucją. Proponuję zacząć od przestrzegania aktualnej” – skomentował w piątek na portalu X premier Donald Tusk.
„Dobra, to my pracujemy nad nową, lepszą konstytucją dla Polski. A pan, zgodnie z własną propozycją, zaczyna przestrzegać przepisów aktualnej. Deal? PS. Proszę nie zapominać o ustawach. Też musi pan ich przestrzegać. Ustawach, nie uchwałach!” – odpowiedział Tuskowi Marcin Przydacz, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP i szef Biura Polityki Międzynarodowej.
Obecny obóz rządzący zarzucała Karolowi Nawrockiemu łamanie konstytucji m.in. w kwestii listopadowej decyzji prezydenta o odmowie nominacji dla 46 sędziów. Z kolei obóz prawicy twierdził, że to rząd Donalda Tuska łamał ustawę zasadniczą, m.in. dokonując w grudniu 2023 r. zmian we władzach mediów publicznych.
Karol Nawrocki: Jesteśmy w zupełnie nowej sytuacji
O projekcie nowej konstytucji Karol Nawrocki mówił podczas swojego pierwszego orędzia w dniu zaprzysiężenia, 6 sierpnia ubiegłego roku.
– Z uznaniem patrzę na twórców konstytucji z roku 1997. Jestem i będę strażnikiem konstytucji, która obowiązuje. Natomiast dzisiaj, po blisko 30 latach, jesteśmy w zupełnie nowej sytuacji społecznej, sytuacji geopolitycznej. Przez te blisko 30 lat było tak wiele sporów kompetencyjnych. W ostatnim czasie tak regularnie łamano polską konstytucję, że my jako klasa polityczna musimy zacząć działać, pracować nad rozwiązaniami nowej ustawy zasadniczej, która będzie gotowa do przyjęcia, mam nadzieję i w to wierzę, w roku 2030 – zapowiedział.
– Pałac Prezydencki stanie się nie tylko miejscem funkcjonowania Rady Konstytucyjnej, ale także miejscem, w którym otworzymy, mam nadzieję, narodową, uczciwą dyskusję o tym, jak ma wyglądać konstytucja roku 2030, bo obywatele potrzebują dzisiaj klarownych, jasnych zasad współpracy między politykami, zabezpieczenia interesu, suwerenności, bezpieczeństwa państwa polskiego i musimy to wykonywać już teraz, od roku 2025, żeby najpóźniej w roku 2030 być gotowymi. Mam głębokie przekonanie, że suweren wymaga od nas dzisiaj także tego, żeby jeszcze raz przyjrzeć się ustawie zasadniczej, której minie niedługo 30 lat – dodał prezydent.


