Prezydent Karol Nawrocki powołał w niedzielę (3 maja) Radę Nowej Konstytucji. Celem zespołu ma być wypracowanie projektu nowej konstytucji, co Nawrocki zapowiedział w pierwszym orędziu po zaprzysiężeniu. Według prezydenta to ma być akt nowej generacji roku 2030.
– Średnia wieku 70 lat, więc to raczej nie będzie nowa konstytucja, tylko stara konstytucja. To jest totalnie jednopokoleniowe gremium. Jest niepotrzebna. Zawracanie głowy wiedząc, że nie ma większości konstytucyjnej do zmiany konstytucji – tak szefowa klubu Lewicy oceniła w Radiu Zet powołanie nowej rady.
Zdaniem Anny Marii Żukowskiej powołana przez prezydenta Rada Nowej Konstytucji, to gremium, które poczyniłoby zmiany w kierunku zakazu aborcji i nakazu wieszania krzyży.
Powołanie pierwszych członków
Akty powołania do Rady Nowej Konstytucji otrzymali: była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska; konstytucjonalista Ryszard Piotrowski; sędzia i były minister sprawiedliwości Barbara Piwnik; prawnik, były marszałek Sejmu Józef Zych; były marszałek Sejmu Marek Jurek; prof. Ryszard Legutko; konstytucjonalistka prof. Anna Łabno.
Jak poinformowała w komunikacie Kancelaria Prezydenta RP, w skład Rady powołani zostali również: adwokat, działacz opozycji demokratycznej w PRL Piotr Andrzejewski; socjolog, były europoseł PiS prof. Zdzisław Krasnodębski; były prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.
„Konstytucji trzeba przede wszystkim przestrzegać”
– Na pewno nie będziemy zasiadać w jakimś gremium wspólnie z panią Julią Przyłębską. To się nie wydarzy – skomentowała Żukowska.
Wiceszefowa Lewicy oceniła także, że prezydent chciałby zmienić system na prezydencki. – Chce więcej władzy i to wcale nie oznacza, że nie pojawią się jakiekolwiek konflikty – dodała. Jak podkreśliła, „konstytucji trzeba przede wszystkim przestrzegać”. Jej zdaniem ani w tym Sejmie, ani w kolejnym nie będzie większości, by konstytucję zmienić.












