W wywiadzie dla agencji AFP, opublikowanym we wtorek (15 września) wieczorem, Stubb przyznał, że prezydent USA Donald Trump jest „bardzo dobry dla NATO” – jak odnotowuje Yle. Jak tłumaczył, chodzi o to, że państwa członkowskie zwiększyły swoje wydatki na obronę, co przynosi korzyść krajom granicznym NATO, takim jak Finlandia. „To dobrze” – dodał prezydent Finlandii.
Trump podczas swojej drugiej kadencji groził wycofaniem się Waszyngtonu z Sojuszu, co w mediach często interpretowano jako osłabienie efektu odstraszającego NATO. Krytykował też państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego za to, że nie wsparły amerykańskiej operacji w Iranie. – Nigdy nie dałem się przekonać NATO. Zawsze wiedziałem, że to papierowy tygrys i Putin też o tym wie – mówił m.in. w kwietniu prezydent USA.
Spór o ogromny projekt Google w Finlandii
Prezydent Stubb skomentował również ostatnie krytyczne oświadczenie Trumpa o wielkoskalowej inwestycji Google na terenie Finlandii obejmującej budowę centrów danych w tym w infrastruktury poświęconej modelom sztucznej inteligencji o wartości około 13 mld euro, co ma być największą inwestycją koncernu w Europie. W poniedziałek Trump wyraził swoje niezadowolenie z tego projektu, krytykując koncern za działanie poza rynkiem amerykańskim z uwagi na trudności w uzyskaniu pozwoleń.
Według Stubba inwestycja Google wpłynie korzystnie na stosunki amerykańsko-fińskie, a Trump, jak podkreślił, jest przywódcą mocarstwa, który często „formułuje swoje własne opinie”. Z kolei zdaniem premiera Finlandii Petteriego Orpo, Google nie wycofa się z fińskiego projektu, gdyż firma ma już podpisane ważne kontrakty i zobowiązania inwestycyjne.
Projekt Google jest opisywany w fińskich mediach jako największa inwestycja w historii kraju. Część inwestycji zostanie przeznaczona na rozbudowę istniejącego już centrum danych w Haminie wraz z nakładami na rozwój elektrowni atomowej w Loviisa nad Zatoką Fińską. Firma zgodnie z planami ma zbudować również kolejne centra danych zlokalizowane w północnych regionach Finlandii.
Źródło: PAP


