Sejmowa komisja nadzwyczajna po prawie dwóch latach przerwy w pracach miała się zebrać w poniedziałek. W planie było rozpatrzenie dwóch projektów ustaw: wspólnej inicjatywy PSL i Polski 2050, której celem jest m.in. przywrócenie możliwości terminacji ciąży z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu oraz zmian w Kodeksie karnym tak, by odejść od karania za pomoc w aborcji. To wokół tych dwóch propozycji koalicja rządząca od miesięcy próbowała zbudować konsensus.

Jeszcze w piątek wczesnym popołudniem wydawało się, że jest wstępne porozumienie w tej sprawie i wola polityczna do tego, by spróbować złagodzić obecne restrykcyjne prawo. Ale posiedzenie komisji zostało nagle odwołane. Oficjalny powód to brak stanowiska resortu zdrowia do projektu PSL i Polski 2050, nieoficjalnie decyzja miała zostać podjęta przez premiera Donalda Tuska po konsultacji z pozostałymi liderami koalicji. I po raz kolejny postanowiono odroczyć prace nad liberalizacją prawa do przerywania ciąży.

Zobacz wideo Lekarze masowo odmawiają aborcji w szpitalach, a w swoich gabinetach wypisują odpowiednie recepty za grubą kasę

Decyzja ta wywołała zdumienie zwłaszcza wśród posłanek, które od lat walczą o prawa kobiet. – Ręce opadają, nie wiem, co mam już mówić naszym wyborcom, jak tłumaczyć to, że nie jesteśmy im w stanie dać nawet takiego minimum, jak przywrócenie trzeciej przesłanki – kręci głową jedna z posłanek Lewicy. – Nie mam pojęcia, o co chodzi, bo miałyśmy wszystko dogadane. Obawiam się, że my tych ustaw w ogóle nie zrobimy – nie kryje z kolei rozgoryczenia polityczka Koalicji Obywatelskiej.

Czarzasty zapewnia: będziemy walczyć o prawa kobiet

Przewodnicząca komisji Dorota Łoboda z KO przyznaje, że nowego terminu posiedzenia jeszcze nie ma. „Czekamy na stanowisko” [Ministerstwa Zdrowia – przyp. red.] – przekazała nam we wtorek w SMS-ie posłanka Koalicji Obywatelskiej. 

Pytanie o szanse na uchwalenie zmian w prawie aborcyjnym zadaliśmy przed południem marszałkowi Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu. Lider Nowej Lewicy zapewnił o woli przeprowadzenia obiecanych przez koalicję rządzącą zmian. – Powiedziałem swego czasu – to było pół roku temu – że najpierw zakończymy procedowanie w sprawie osoby najbliższej, to robimy na tym posiedzeniu Sejmu, a potem wrócimy do spraw związanych z projektami wolnościowymi, jeżeli chodzi o kobiety – przypomniał Czarzasty.

– Ten Sejm zakończy procedowanie spraw związanych z osobą najbliższą; nie planujemy już, w najbliższym czasie, wnoszenia tej sprawy dalej ze względu na sukces moich przyjaciół z Lewicy, jeśli chodzi o transkrypcję [aktów zawartych za granicą małżeństw osób tej samej płci – przyp. red.] no i wrócimy do rozmowy w sprawie ustaw aborcyjnych – zadeklarował marszałek. I zapewnił, że „nigdy polityk Lewicy nie będzie blokował jakiejkolwiek ustawy związanej z prawami wolnościowymi kobiet”. – Wręcz przeciwnie, zawsze będziemy o tę sprawy walczyli. Nawet jeżeli przegrywamy, to będziemy wstawali i szli do przodu i to się zakończy sukcesem – dodał Czarzasty, dopytywany przez TOK FM.

– Ta komisja na pewno się zbierze, choć nie wiem kiedy. Musi się zebrać, bo są w niej cztery projekty, którymi musimy się zająć – zapewnia z kolei posłanka Koalicji Obywatelskiej.

Co z legalną aborcją do 12 tygodnia?

Do komisji nadzwyczajnej trafiły także dwa, podobne w treści, projekty: KO i Lewicy, które przewidują legalną aborcję do 12 tygodnia ciąży. Oba dokumenty, jak wynika z naszych informacji, mają zostać połączone w jeden. WedWedług naszych rozmówców i rozmówczyń z Koalicji 15 października intencje takie, by komisja go przyjęła, choć szanse na uchwalenie tej ustawy w Sejmie są właściwie zerowe. Na tak daleko idące zmiany nie ma bowiem zgody PSL.

Komisja nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży została powołana 12 kwietnia 2024 r. Od tamtej pory zebrała się siedem razy, ostatnio 9 lipca 2024 roku. Za pełnienie stanowisk kierowniczych w komisjach, posłom należy się dodatkowe wynagrodzenie. 

Share.
Exit mobile version