Bogucki napisał w piątek (21 sierpnia) na platformie X, że chodzi o projekt, który umożliwi ściganie i karanie „szarlatanów, którzy cynicznie dla swoich zysków żerują na ludziach chorych”. Wskazał, że celem regulacji jest także przeciwdziałanie „szarlatanom politycznym, którzy cynicznie, niekonstytucyjnie chcą odebrać ludziom wolność świadomej decyzji o wyborze sposobów leczenia, które są stosowane w wielu cywilizowanych krajach, oraz wolność prowadzenia uczciwej działalności”.
Szef kancelarii prezydenta zaznaczył, że podstawowym celem regulacji jest „wzmocnienie prawnokarnej ochrony życia i zdrowia pacjentów przed niebezpiecznym oddziaływaniem osób trzecich na ich decyzje dotyczące diagnostyki i leczenia”. W poście załączył także zdjęcie potwierdzające złożenie projektu do Sejmu z datą wpływu 20 sierpnia.
Bogucki: Propozycja pozwala stopniować odpowiedzialność
„Istotnym założeniem propozycji prezydenckiej jest wyraźne rozróżnienie między swobodną decyzją pacjenta a decyzją będącą następstwem bezprawnego oddziaływania osoby trzeciej” – napisał Bogucki. Jak dodał, projekt zaproponowany przez prezydenta Nawrockiego „pozwala stopniować odpowiedzialność w zależności od charakteru zachowania sprawcy, skuteczności jego oddziaływania oraz następstw dla życia i zdrowia pokrzywdzonego”.
Bogucki podkreślił także, że istotnym elementem projektu jest wyznaczenie granic odpowiedzialności karnej. „Tak, aby nowa regulacja nie prowadziła do ograniczenia autonomii pacjenta, wolności wypowiedzi czy debaty dotyczącej metod diagnostycznych i leczniczych” – czytamy.
Kopiowanie rozwiązań proponowanych przez radykałów tylko ich wzmacnia i daje poczucie kontroli nad debatą publiczną. Tymczasem po stronie liberalnych idei rozrasta się pustynia – pisze Mateusz Mazzini na Wyborcza.pl.
Do 15 lat więzienia w przypadku śmierci pacjenta
Prezydencki projekt przewiduje karę do trzech lat więzienia, jeśli na skutek działań osoby nieposiadającej uprawnień medycznych osoba, która zaprzestanie lub nie podejmie leczenia zaleconego przez lekarza, będzie narażona na „bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”.
W projekcie nowelizacji przewidziano też karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności, jeśli na skutek działania sprawcy dojdzie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a od 3 do 15 lat więzienia gdy dojdzie do śmierci. Przepisy miałyby wejść w życie po trzech miesiącach od ogłoszenia.
Nawrocki skierował „lex szarlatan” do TK
W czwartek (20 sierpnia) prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, nazywaną „lex szarlatan”.
Ustawa przygotowana przez rząd zakładała wprowadzenie zakazu stosowania praktyk pseudomedycznych, zdefiniowanych jako udzielanie świadczeń zdrowotnych, które stwarzają ryzyko uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia albo śmierci człowieka przez osobę niewykonującą zawodu medycznego. Zakazywała też oferowania lub stosowania metod diagnostycznych lub leczniczych niebędących świadczeniem zdrowotnym, w przypadku których wprowadza się pacjenta w błąd, że posiadają one właściwości świadczenia zdrowotnego.
Nawrocki uruchomił swój wetomat, by przypodobać się wyznawcom antynaukowych teorii o szkodliwości szczepień, lekarskim spisku i dobrodziejstwach lewoskrętnej witaminy C – pisze Bartosz T. Wieliński na Wyborcza.pl
Internauci podzieleni ws. „lex szarlatan”
– Do jednej grupy tak zwanych szarlatanów rząd zakwalifikował realnie zagrażających, szkodzących zdrowiu szaleńców oraz tysiące polskich firm i osób zajmujących się zielarstwem, zdrowym odżywianiem, czy medycyną komplementarną. Przepisy tak skonstruowano, że wielotysięcznymi karami może zostać obłożony zarówno ktoś, kto sprzedaje zioła czy suplementy, jak i realny szarlatan zniechęcający do leczenia medycyną opartą o wiedzę naukową – tłumaczył swoją decyzję prezydent.
Z raportu opublikowanego przez Europejski Kolektyw Analityczny Res Futura wynika, że temat ten osiągnął w internecie zasięg 5 mln wyświetleń. Tyle samo internautów popiera, jak i potępia decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu ustawy „lex szarlatan” do TK – obie grupy to ok. 50 proc. wypowiadających się.


