Do Polski wrócił właśnie ambasador Witold Dzielski, który był polskim ambasadorem w Kanadzie od kwietnia 2022 r. Jego kadencja dobiegła końca, ale sytuacja wokół wyboru następcy pozostaje niejasna. To kolejna odsłona trwającego już od dłuższego czasu konfliktu między Ministerstwem Spraw Zagranicznych i Pałacem Prezydenckim ws. ambasadorów.

Kanada wydała zgodę na powołanie byłego europosła Krzysztofa Liska na stanowisko polskiego ambasadora w Kanadzie. Z oświadczenia Kancelarii Prezydenta RP przesłanego RMF FM wynika jednak, że Karol Nawrocki nie podpisze nominacji dla Liska. Oznacza to, że mógłby on zostać jedynie przedstawicielem w randze chargé d’affaires, a nie ambasadorem.

Zobacz wideo Sikorski o wejściu Ukrainy do Unii. „Gdyby w Niemczech były pomniki Himmlera…”

Leśkiewicz: Prezydent Karol Nawrocki wielokrotnie wyciągał rękę do współdziałania

– (Szef MSZ Radosław Sikorski – re.d) nie potrafił znaleźć języka współpracy ani z prezydentem Andrzejem Dudą i jego ministrami, ani z prezydentem Karolem Nawrockim i jego ministrami. Do czasu powrotu do praktyki współpracy zgodnej z Konstytucją RP trudno jest spodziewać się przełomu w tej sprawie. Prezydent Karol Nawrocki wielokrotnie wyciągał rękę do współdziałania. Niestety ani razu prowadzony dialog nie doprowadził do faktycznej zmiany stanowiska dzisiejszego MSZ – podkreślił rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, w odpowiedzi na pytania reportera RMF FM.

– To dla niego jednak trudna decyzja, w przyszłym roku wybory, jeżeli KO je przegra, Krzysztof Lisek może za rok pakować walizki – powiedział reporterowi tej stacji, Pawłowi Żuchowskiemu jeden z polskich dyplomatów. Podkreślił też, że Pałac Prezydencki podobno zgodziłby się na Liska, ale ten jest zakładnikiem sporu między MSZ i Pałacem Prezydenckim. – Bez ustępstw ze strony MSZ w sprawie najważniejszych placówek zgody nie będzie – dodaje dyplomata.

Sikorski przekonuje, że proponował kompromisowe rozwiązania 

Dylemat został szybko rozwiązany, choć nie oznacza on końca problematycznej sytuacji. We wtorek po południu (8 lipca) Sikorski przekazał RMF, że Krzysztof Lisek zrezygnował z ubiegania się o stanowisko ambasadora. Szef MSZ podkreślił także, że Leśkiewicz minął się z prawdą w oświadczeniu, w którym zarzuca Sikorskiemu brak dialogu i umiejętności „znalezienia języka współpracy” z prezydentem Nawrockim, a wcześniej z prezydentem Dudą.

Sikorski twierdzi, że proponował kompromisowe rozwiązania w tej sprawie. Przypomniał także, że prezydent Duda podpisał 24 nominacje ambasadorskie, a w wielu krajach nadal pracują mianowani przez niego, oraz poprzedni rząd, ambasadorowie.

Oznacza to, że procedura wyboru polskiego ambasadora w Kanadzie musi rozpocząć się od nowa, co może potrwać przez kilka miesięcy. Konieczne jest znalezienie nowego kandydata, a następnie wystąpienie do tamtejszych władz o zatwierdzenie jego kandydatury.

Spór o ambasadorów

Spór o nominacje ambasadorskie trwa między polskim rządem i Pałacem Prezydenckim od marca 2024 r. Wtedy Sikorski zdecydował się odwołać ponad 50 ambasadorów, a kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu, zostało wycofanych przez MSZ.

W miejsce ambasadorów, którzy nie zostali formalnie odwołani przez prezydenta, trafili dyplomaci, którzy nie mają statusu ambasadorów, lecz chargé d’affaires. Taka sytuacja dotyczy m.in. Bogdana Klicha, który reprezentuje Polskę w USA, czy Ryszarda Schnepfa we Włoszech.

Share.
Exit mobile version