Pod koniec września amerykański portal Politico podał, że w październiku w Warszawie odbędzie się spotkanie nieformalnej grupy roboczej poświęcone przyszłości NATO. Chodzi o tzw. format z Bergen. Poza Polską uczestniczą w nim: Stany Zjednoczone, Niemcy, Holandia, Norwegia, Szwecja i Finlandia. Wkrótce może do niego dołączyć także Dania. Pierwsze spotkanie tej grupy odbyło się w ubiegłym roku w norweskim Bergen, stąd też nazwa tej inicjatywy.
Inicjatorem spotkania – jak ujawnił portal – jest wiceszef Pentagonu Elbirdge Colby. Organizował on już dwa podobne spotkania, z udziałem Finlandii, Holandii, Niemiec, Norwegii, Polski i Szwecji. Celem tych rozmów, zgodnie z informacjami uzyskanymi przez Politico od uczestników rozmów, jest opracowanie sposobów działania Sojuszu w zmieniającym się otoczeniu geopolitycznym. Dziennikarze zwrócili uwagę, że Pentagon nie zaprosił na spotkanie w Warszawie ważnych sojuszników USA, w tym Francji, Wielkiej Brytanii czy krajów bałtyckich.
Polsat News: Przedstawiciele resortów obrony na spotkaniu grupy Bergen
Według ustaleń Polsat News na spotkanie w Warszawie przybyć mają członkowie kierownictw resortów obrony państw zaproszonych do formatu. Ma ono odbyć się na szczeblu podobnym do poprzednich, w których uczestniczyli m.in. wiceministrowie obrony oraz szefowie sztabów.
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadał w rozmowie z dziennikarzami, że Polskę reprezentować będzie wiceminister obrony Paweł Zalewski. Na konferencji prasowej w poniedziałek (5 października) podkreślił, że spotkanie jest inicjatywą amerykańską, „do której Polska została zaproszona wraz z innymi państwami europejskimi”.
– To jest rozmowa państw, które mają największe wydatki i największą odpowiedzialność za bezpieczeństwo Europy – powiedział szef MON. Jak dodał, to dobrze, że do spotkania dojdzie w Polsce.
Minister obrony Litwy: Nie przeceniajmy znaczenia spotkania w Warszawie
Litewski minister obrony Robertas Kaunas powiedział w czwartek (30 września), cytowany przez agencję BNS, że spotkanie w Warszawie – w którym władze w Wilnie nie wezmą udziału – „ma charakter pragmatyczny”, a zaproszone kraje „dysponują możliwościami finansowymi i wojskowymi potrzebnymi do realizacji decyzji dotyczących tzw. podziału obciążeń”.
W spotkaniu wezmą udział kraje posiadające samoloty myśliwskie, samoloty do tankowania w powietrzu, bombowce oraz inne ciężkie i strategiczne systemy uzbrojenia – zauważyła BNS. – Rozmawiają więc z tymi państwami, które rzeczywiście mają możliwości, by to wdrożyć – podkreślił Kaunas.













