Na początku lipca pan Konrad przerwał mszę odprawianą w jednej z parafii pod Lublinem przez nowego wikarego, księdza Grzegorza. – Byłem akurat w Polsce. Dowiedziałem się, że on będzie odprawiał tam liturgię. Stwierdziłem, że pojadę tam, by ostrzec parafian przed tym człowiekiem. O ironio, głosił kazanie o rodzinie. Gdy skończył, spokojnie wstałem i powiedziałem, by na niego uważali, że to człowiek, który rozbija rodziny, że zabierał moją żonę do lasu i uprawiali tam seks (…). „Ty się, człowieku, Boga nie boisz” – powiedziałem mu na odchodne – relacjonował pan Konrad w rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim”.
Ksiądz przyznał, że spotykał się z żoną pana Konrada
Mężczyzna pracuje w Norwegii. W 2024 roku zaczął podejrzewać, że jego żona może mieć romans. Zadzwonił do operatora i sprawdził bilingi, ponieważ kobieta korzystała z telefonu zarejestrowanego na pana Konrada. Wtedy wyszło na jaw, że często kontaktowała się z jednym numerem. Detektyw wynajęty przez mężczyznę miał potwierdzić, że kobieta zdradzała męża z księdzem, który wówczas pełnił posługę w parafii na terenie Lublina.
Kobieta twierdzi, że nie zdradziła pana Konrada. Ksiądz również powiedział, że nie uprawiał seksu z jego żoną. Przyznał jednak, że mieli bliską relację, spotykali się ze sobą i wyjeżdżali wspólnie do wynajętego domku. Duchowny miał też powiedzieć panu Konradowi, że utrzymywał podobne relacje z dwiema innymi parafiankami.
Wyremontowany i powiększony o przykościelny ogród parking cieszy się dużym powodzeniem wśród mieszkańców. Proboszcz parafii w podpoznańskim Skórzewie postanowił to wykorzystać. Kierowcy podeszli do sprawy ze zrozumieniem – pisze Maria Bielicka na Wyborcza.pl.
Pan Konrad wysłał list do Watykanu, ksiądz zawiadomił policję
Mężczyzna złożył pozew o rozwód. Rozmawiał też z proboszczem lubelskiej parafii i wysłał list do Watykanu. Ksiądz Grzegorz został przeniesiony do innej parafii. Stolica Apostolska przekazała, że zapoznała się z treścią oskarżeń i chce nawiązać kontakt z właściwym ordynariuszem, aby wyjaśnić sprawę.
Tatrzański Park Narodowy, na wniosek lokalnych władz, podjął nieudaną próbę oświetlenia krzyża na Giewoncie. Niektórzy politycy protestują, bo z powodów meteorologicznych krzyż jest słabo widoczny. 125 lat temu, gdy w Tatrach stawiano konstrukcję, nikt nie miał takich pomysłów – pisze Bartłomiej Kuraś na Wyborcza.pl.
Ksiądz zawiadomił policję o przerwaniu mszy przez pana Konrada. – Faktycznie, byłem na komisariacie i składałem wyjaśnienia. W kościele nie zachowywałem się konfrontacyjnie. Spokojnie powiedziałem swoje i wyszedłem. Jeśli będę miał okazję jeszcze raz tam pojechać i ostrzec ludzi, zrobię to. To jest zwykły oszust, nie ma nic wspólnego z wiarą – powiedział rozmówca „Dziennika Wschodniego”.
Relacja byłego księdza: W seminarium słyszysz, że powinieneś zdusić uczucie
Były ksiądz Marcin Adamiec, który zakochał się w kobiecie, gdy był duchownym, powiedział „Gazecie Wyborczej”, jak Kościół podchodzi do tego typu sytuacji. – W seminarium od początku słyszysz, że to nic niezwykłego zakochać się w kobiecie, ale powinieneś zdusić to uczucie. To się zdarza, ale musisz walczyć ze sobą, by nie upaść. W przypadku relacji męsko-męskich jest inaczej. Panuje większy ostracyzm, zwłaszcza że wśród księży jest bardzo wiele osób homoseksualnych, które boją się ujawnienia, wypierają te emocje – podkreślił Adamiec w wywiadzie z 2024 roku.












