Zwolnienia dotyczą zakładu produkcyjnego w Wielbarku. Według wstępnych szacunków, pracę w tej fabryce może stracić nawet do 240 osób, co mocno wpłynie na sytuację na lokalnym rynku pracy. W oddziale w Wielbarku zatrudnionych jest 1507 pracowników. Dla wielu okolicznych mieszkańców ta fabryka to najważniejszy pracodawca.


Przedstawiciele firmy tłumaczą swoje decyzje trudną sytuacją ekonomiczną, koniecznością dostosowania mocy produkcyjnych do spadającego popytu na meble oraz chęcią zachowania konkurencyjności w trudnych czasach.

Kogo wkrótce zwolni Ikea i za co?


Zakład w Wielbarku należy do grupy Ikea Industry. Specjalizuje się w produkcji mebli z litego drewna sosnowego. Podobną specjalizację ma fabryka Ikea Industry w Goleniowie, w której również rozpoczął się proces restrukturyzacji. Z załogi liczącej około 580 osób odejdzie prawdopodobnie 160 pracowników. Zwolnienia grupowe zostały zgłoszone do Powiatowego Urzędu Pracy w Goleniowie (woj. zachodniopomorskie) w kwietniu.


Kryzys w branży meblarskiej nie jest pustym słowem. W liczącej około 70 lat firmie Zorka, która produkowała meble dla Ikei, z utratą pracy musi się liczyć ponad 230 pracowników. Część z nich dostała wypowiedzenia już w styczniu 2026 roku. Spółka Black Red White zdecydowała o wygaszeniu produkcji w swoim zakładzie w Zamościu. Produkcja jest stopniowo przenoszona do zakładów w Biłgoraju i Mielcu, a do końca czerwca 2026 roku przestanie istnieć ponad 160 miejsc pracy.


Pod koniec kwietnia z przyczyn ekonomicznych zamknięto także zakład meblarski Steinpol w Wołowie (woj. dolnośląskie).

Rzeź pracowników w przemyśle meblarskim trwa kolejny rok


Od 2024 roku zatrudnienie w polskiej branży meblarskiej zmniejszyło się o ponad 25 tys. osób i spadło do około 142 tys. pracowników. Co tak mocno ciągnie przemysł meblarski w dół?


Wpływ na to ma spadek zamówień, koszty energii i jednocześnie wzrost zadłużenia branży. Dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK z końca stycznia 2026 roku pokazują, że zaległe zobowiązania producentów mebli sięgają już niemal 381 mln zł i rosną o więcej niż 10 proc. rocznie.


Przedstawiciele branży meblaowej coraz głośniej apelują do instytucji państwowych o wsparcie eksportu poza Unie Europejską i działania osłonowe. Sytuacja dotyka nie tylko dużych międzynarodowych koncernów, ale przede wszystkim mniejszych, rodzimych producentów oraz podwykonawców.

Share.
Exit mobile version