Według danych samej platformy Roblox , otwiera się w nowym oknienotuje 123 miliony aktywnych użytkowników dziennie (wyniki za drugi kwartał 2026). To więcej niż liczba mieszkańców Polski i Niemiec łącznie.
Zdecydowana większość użytkowników – dwie trzecie – jest niepełnoletnia. Spora grupa (ponad 35 proc.) to osoby poniżej 13. roku życia.
Dane te dotyczą jednak tylko 57 proc. użytkowników, którzy przeszli weryfikację wieku (nie trzeba tego robić, żeby grać, ale wówczas nie wszystkie opcje są dostępne). To może oznaczać, że odsetek grających dzieci jest jeszcze większy.
Co to jest Roblox? Dorośli często się mylą
Grających, ale w co?
Przede wszystkim – co podkreśla też rozmówca Interii Przemysław Szamocki, nauczyciel i trener edukacyjny, znany w sieci jako Cyfrowy nauczyciel – Roblox to nie gra komputerowa. To dużo, dużo więcej.
– Wielu rodziców definiuje Roblox właśnie jako grę. Tymczasem to potężna platforma społecznościowa i metaświat, w którym dzieci i nastolatki spędzają godziny, budując własne światy, wchodząc w interakcje i testując granice – mówi.
Jak zaznacza, z perspektywy szkolnej jest to „absolutny numer jeden”. – Trudno znaleźć ucznia w szkole podstawowej, który nie miałby z styczności z Robloksem – mówi.
Według raportu „Internet dzieci 2026, otwiera się w nowym oknie” z mobilnej aplikacji Roblox w Polsce korzysta miesięcznie prawie milion dzieci w wieku 7-14 lat (dokładnie 945 108). Nie jest to jednak liczba wszystkich polskich użytkowników, bo dotyczy tylko aplikacji i konkretnej grupy wiekowej.
Jednocześnie autorzy raportu wskazują aplikację Roblox jako jedną z trzech – obok TikToka i YouTube – w której dzieci spędzają najwięcej czasu.
I co tam robią? Tu właśnie pies pogrzebany.
Roblox, robuxy, gry i nowe światy
Roblox to platforma, na której użytkownicy mogą grać w gry stworzone przez innych użytkowników. Mogą też sami projektować i udostępniać własne gry.
Roblox pozwala też na komunikowanie się z innymi użytkownikami. I kupowanie wirtualnych przedmiotów – walutą są robuxy (za które już trzeba zapłacić prawdziwe pieniądze).
– Z jednej strony Roblox może uczyć kreatywności, programowania i współpracy. Z drugiej, ze względu na swoją skalę, mechanikę tworzenia treści przez użytkowników i złudną anonimowość, staje się przestrzenią, w której przenoszą się realne problemy młodzieży: od cyberprzemocy po zachowania skrajne – mówi Interii Przemysław Szamocki.
Atak w szkole trenował na Robloksie
I właśnie przy zachowaniach skrajnych zatrzymajmy się na moment. I przy historii przytoczonej na konferencji prasowej przez komendanta głównego policji Marka Boronia.
Wynika z niej, że młody człowiek w Robloksie stworzył makietę swojej szkoły, a wykreowana przez niego postać trenowała dokonywanie zamachów na uczniach.
Choć Boroń w swojej wypowiedzi mylnie nazwał Robloxa grą komputerową, zwrócił uwagę na istotny aspekt – komunikację.
– Oprócz tego, że posiadał broń palną, amunicję, noże, odręczne szkice broni, to właśnie ta fascynacja związana z możliwością bycia w sieci i komunikowania się z osobami spoza Polski – bo mówimy o śladzie szwedzkim, kanadyjskim – powoduje, że młodzież się nawzajem nakręca – wskazał komendant. Konferencja, na której się wypowiadał, zwołana została w związku z atakami w szkołach, także tymi udaremnionymi.
Wcześniej o tym, że zatrzymany niedaleko Wąbrzeźna 13-latek miał być aktywny na Robloksie, nieoficjalnie informował portal o2.pl. Nastolatek planował zamach we własnej szkole.
Do zatrzymania chłopca doszło pod koniec września. Jak przekazała wówczas policja w Bydgoszczy, polscy policjanci informację o planowanym ataku otrzymali z Biura Międzynarodowej Współpracy Policji KGP. Dokładniej, jak donosiła później Gazeta.pl, ze Szwecji.
To właśnie obywatelowi tego kraju polski uczeń miał powiedzieć o tym, że chce dokonać zamachu. Miał też przyznać, że w wakacje zabił kilka kotów. Policja podczas zatrzymania w plecaku chłopca znalazła bagnet, a w jego pokoju tasak.
Makabryczna zabawa w chowanego
O tym, jak do Robloxa przenoszą się „realne problemy młodzieży”, na co zwracał uwagę Szamocki, opowiedzieli Interii uczniowie jednej z warszawskich szkół.
W rozmowie z dziennikarzem Interii Jakubem Krzywieckim mówili o stworzonej na tej platformie grze, gdzie celem jest przetrwanie ataku w szkole. Trzeba odpowiednio się ukryć, ocalić kolegów z drużyny i wspólnie uciec.
Można też grać „zabójcą” – wtedy celem gry jest zabicie jak największej liczby graczy.
Roblox jak współczesny trzepak
– Roblox dla dzieci i nastolatków staje się swego rodzaju piaskownicą emocjonalną i symulatorem czy narzędziem, za pomocą którego oswajają trudne tematy, przepracowują stres albo próbują zyskać kontrolę nad sytuacjami, które ich przerażają – mówi Przemysław Szamocki.
I zwraca uwagę na kluczową sprawę: brak moderacji.
– To sprawia, że cienka granica między symboliczną grą w przetrwanie, np. „99 nocy w lesie” (popularna gra survivalowa z elementami horroru – przyp. red.), a rzeczywistością, bywa bardzo łatwo przekraczana. Widzimy to w szkole, gdzie świat gier przechodzi na szkolne korytarze. Dzieci, bawiąc się, naśladują gry właśnie z tej platformy – słyszymy.
Pięciolatki na Robloxie
Tymczasem sam Roblox zapewnia, że rozwija mechanizmy, które mają zapewnić adekwatną ochronę dla rosnących użytkowników – inną dla ośmiolatków, a inną dla późnych nastolatków czy dorosłych.
Jak wskazuje platforma, wiek jej użytkowników waha się od 5 do 25 lat. Roblox zapewnia mechanizmy kontroli rodzicielskiej, a od stycznia tego roku, żeby skorzystać z czatu, konieczne jest przejście weryfikacji wieku. W czerwcu zaś wdrożono konta dla dzieci.
Dzieci omijają zabezpieczenia
Jednak zdaniem Przemysława Szamockiego wprowadzane przez platformę mechanizmy ochronne w praktyce nie ułatwiają sytuacji.
– Choć Roblox wdrażał weryfikację wieku, by ograniczyć kontakt najmłodszych z grupami starszych użytkowników, system ten wciąż nie jest do końca skuteczny. Dziewięcioletnie dziecko, omijając luki systemu, może bez większego problemu trafić do grupy przeznaczonej dla 13-latków – wskazuje.
Poza tym użytkownicy mogą paść ofiarą wyłudzeń danych czy pieniędzy – w końcu za robuxy płaci się złotówkami.
Szamocki dorzuca do tego „fundamentalne pytanie o prywatność”.
Tu zatrzymajmy się na chwilę przy weryfikacji wieku. Ta na Robloksie odbywa się za pomocą zdjęcia twarzy użytkownika (sztuczna inteligencja szacuje wiek na podstawie wyglądu), a powyżej 13. roku życia można dodatkowo wykorzystać dokument, np. paszport.
– Weryfikacja często wymaga przesyłania wrażliwych danych, a jako użytkownicy nie mamy pełnej wiedzy ani kontroli nad tym, dokąd tak naprawdę trafiają te informacje – uważa Szamocki.
Co radzi rodzicom dzieci i nastolatków, którzy chcą używać Robloxa (albo już to robią)? Nasz rozmówca zwraca tu uwagę na narzędzia kontroli rodzicielskiej i zbudowanych zabezpieczeń i zachęca, żeby korzystać z nich aktywnie. Chodzi o ograniczenia czatów, zarządzanie znajomymi czy blokowanie nieodpowiednich treści i mikropłatności czy kontrolowania czasu gry.
Jak podkreśla, zamiast zakazów potrzebny jest dialog i towarzyszenie dziecku w świecie cyfrowym oraz budowania relacji partej na zaufaniu. – Warto sprawdzać, co robi w grze, z kim rozmawia i jakie treści je angażują – mówi.
Justyna Kaczmarczyk
[email protected]













