-
W Japonii stosuje się mechaniczne wilki z efektownym wyglądem i dźwiękami do odstraszania licznych niedźwiedzi brunatnych oraz himalajskich.
-
Zapotrzebowanie na roboty-wilki przewyższyło możliwości produkcyjne firmy Ohta, a klienci oczekują na zamówienia przez dwa do trzech miesięcy.
-
Władze japońskie udzielają mieszkańcom wskazówek dotyczących postępowania ze śmieciami oraz zachowania ostrożności na terenach zamieszkiwanych przez niedźwiedzie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wilk jest drapieżnikiem o wiele mniejszym i od niedźwiedzia brunatnego, i niedźwiedzia himalajskiego, ale i tak wolą one unikać konfrontacji z największym psowatym. Niedźwiedzie cenią sobie spokój i unikają wilków. Stąd pomysł Japończyków, by do odstraszania niedźwiedzi użyć robotów w kształcie tych drapieżników.
O tych robotach pisaliśmy w Zielonej Interii. Japończycy mocno się postarali, bo roboty wyglądają przerażająco. Są jak bestie z koszmaru – z wilczymi łbami o otwartych pyskach i z błyskającymi, czerwonymi ślepiami. Przypominają kostiumy na japoński Halloween. Naprawdę można się wystraszyć. Umieszczono je na wysokiej, metalowej konstrukcji, która porusza się przy pomocy kół. Oprócz robotycznego wilka urządzenie wyposażono też w głośniki, z których emituje głośne dźwięki. Widok wilczej sylwetki w połączeniu z tymi dźwiękami na odstraszać niedźwiedzie.
Japonia zmaga się z incydentami z niedźwiedziami
To o tyle istotne, że w Japonii w ostatnich dwóch latach zanotowano 238 incydentów i wypadków z udziałem ludzi i niedźwiedzi, z czego 13 zakończyło się śmiercią ludzi. To więcej niż w poprzednich latach i jest zapewne związane z częstszymi kontaktami ludzi i zwierząt. Japonia jest krajem czystym, ale i tu niedźwiedzie są w stanie znaleźć odpadki. Ponadto tracą siedliska i przestrzeń życiową. Drapieżniki cierpią głód i z tego powodu ginie wiele z ich. Brak pokarmu popycha je bliżej ludzkich osad, a do wypadków dochodzi zarówno na Honsiu, jak i Hokkaido.
Niedźwiedzie stały się w Japonii na tyle istotnym problemem i tematem, że powstają coraz to nowe pomysły na ich monitorowanie, obserwowanie i odstraszanie. Mechaniczne przerażające wilki zastosowane pierwszy raz koło miasta Takikawa na Hokkaido okazały się bardzo skuteczne.
Odstraszają zwierzęta od pól uprawnych, wiosek, także pól golfowych i innych potencjalnych żerowisk niedźwiedzi. Roboty nie są tanie, każdy kosztuje 4 tys. dolarów. Ma w repertuarze 50 rozmaitych dźwięków odstraszających, które słychać z odległości kilometra. Wilki napędzają panele słoneczne, są wykonywane na zamówienie, a produkująca je firma Ohta z tymi zamówieniami nie nadąża.
„Robimy je ręcznie. Teraz nie jesteśmy w stanie szybko zaspokoić popytu. Prosimy naszych klientów o poczekanie od dwóch do trzech miesięcy” – powiedział agencji AFP prezes firmy Yuji Ohta. Jak dodał, chce wprowadzić nowe modele wilków, tym razem mobilnych. To pozwoli na to, by mogły patrolować okolicę. Takie modele będą mogły też zabezpieczyć osoby narażone na kontakt z niedźwiedziami np. biegaczy.
Na razie zainteresowanie robotami przeszło wszelkie oczekiwania i Japonia powoli staje się pełna tych mechanicznych wilków. Reaguje na nie wiele zwierząt, nie tylko niedźwiedzie.
Japonia zaleca: hałasuj i nie zostawiaj śmieci na zewnątrz
Władze japońskie wydały zalecenie dla mieszkańców Hokkaido i Honsiu jak postępować w wypadku niedźwiedzi. Czytamy tam, że „gdy naturalne źródła pożywienia się wyczerpią, niedźwiedzie mogą żerować również na uprawach rolnych. Jeśli zasmakują w ludzkim jedzeniu bogatym w składniki odżywcze, takim jak suszone ryby i resztki kuchenne, mogą się od niego uzależnić i zacząć włamywać się do magazynów i śledzić ludzi. W takich przypadkach niedźwiedzie mogą być bardzo niebezpieczne i istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś ucierpi”.
Władze alarmują, by pod żadnym pozorem nie zostawiać w dowolnych miejscach śmieci, takich jak niedojedzone jedzenie, zużyte pojemniki po jedzeniu i butelki po napojach itp. Pozostawione na zewnątrz bez zabezpieczenia przyciągają niedźwiedzie. Ludzie powinni zabierać śmieci ze sobą, nie zostawiać ich gdziekolwiek i nie zakopywać. Niedźwiedź, który raz uzależni się od śmieci, będzie za nimi podążał.
Ponadto zaleca się, by podczas przechadzek po lesie czy górach dawać znać niedźwiedziom, że się tu jest. „Możesz to zrobić, klaszcząc w dłonie, głośno krzycząc lub używając dzwonka na niedźwiedzie. Jeśli niedźwiedź wyczuje wcześniej obecność człowieka, ryzyko ataku jest niewielkie” – czytamy.


