-
Wołgograd był celem nocnych ataków dronów, które doprowadziły do pożarów w centrum logistycznym Wildberries i rafinerii Łukoilu.
-
Na Krymie i w Wołgogradzie odnotowano eksplozje, zamknięto most Krymski.
-
Magazyny Wildberries w kilku rosyjskich miejscowościach były w ostatnim czasie regularnie atakowane, a towary firmy według prezydenta Ukrainy mogą mieć zastosowanie wojskowe.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O serii ataków z czwartku na piątek, jako pierwszy informował kanał społecznościowy Exilenova+, który monitoruje ukraińskie ataki. Bezzałogowce uderzyły w rozległy na 44 tys. metrów kwadratowych kompleks logistyczny Wildberries – największej rosyjskiej platformy handlu internetowego. W ostatnich tygodniach regularnie dochodzi do ataków na magazyny firmy w różnych regionach kraju. Informację o najnowszym ostrzale przedstawiciele firmy potwierdzili w lakonicznym oświadczeniu.
Drony wywołały też pożar w rafinerii ropy naftowej Łukoilu, jednej z największych w Rosji. W wyniku ataku pracę miało wstrzymać rosyjskie lotnisko w Wołgogradzie.
Zmasowany atak na Rosję i Krym. Zamknięto lotnisko, ruch na moście wstrzymany
„Dzisiaj w nocy oddziały obrony powietrznej Ministerstwa Obrony Rosji odpierają zmasowany atak terrorystyczny z użyciem bezzałogowych statków powietrznych” – przekazał gubernator obwodu wołgogradzkiego Andriej Boczarow za pośrednictwem komunikatora MAX. Według niego rzekomo trafiono również w blok mieszkalny oraz prywatną posesję. Pięć osób miało zostać rannych i przewiezionych do szpitali.
Ostrzelany został również okupowany Krym. „Gubernator” Sewastopola Michaił Rozwożajew informował o zestrzeliwaniu „wrogich dronów” przy użyciu „wszystkich dostępnych środków” w tym broni strzeleckiej. Na półwyspie doszło do serii eksplozji, a most Krymski zamykano dwukrotnie – ostatecznie ruch wznowiono po godz. 5 czasu polskiego.
Magazyny Wildberries w ogniu. Zełenski tłumaczy ataki
W ostatnich dniach magazyny Wildberries stały się głównym celem ukraińskich wojsk. Atakowano m.in. w Elektrostalu, Kotowsku, Krasnodarze, a w czwartek doszło do pożaru obiektu firmy w Penzie i ewakuacji około 200 pracowników. Sytuacja firmy stała się na tyle poważna, że jej właścicielka zwróciła się z prośbą o pomoc do rosyjskiego rządu. Do tej pory platforma sama organizowała wsparcie finansowe dla niemal 100 000 sprzedawców, których towary zostały uszkodzone w wyniku ataków.
„Ukraina, której miasta są nieustannie atakowane przez Rosję, twierdzi, że jej ataki na terytorium sąsiada są 'sankcjami o dużym zasięgu’, mającymi na celu osłabienie potencjału wojennego Moskwy i zmuszenie jej do zakończenia trwającego 4,5 roku konfliktu” – przypomina Reuters. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski cytowany przez Radio Swoboda podkreśla, że w magazynach Wildberries znajdują się towary podwójnego zastosowania, wykorzystywane przez rosyjską armię m.in. przy produkcji dronów.
Źródło: Reuters, Ukraińska Prawda, Radio Swoboda
-
Rosyjskie „radio zagłady” znów nadaje. Wysłano serię komunikatów
-
„Nie chodzi tylko o współczucie”. Zełenski o rosyjskiej rakiecie w Polsce


