Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, 4 września został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego kandydatura została zgłoszona przez posłów klubu KO. W związku z tym, że Berek do niedawna pełnił funkcję ministra, ze strony opozycji pojawiały się głosy o upolitycznieniu TK. Opozycja zarzucała też Berkowi, że nie spełnia wymagań formalnych do ubiegania się o stanowisko sędziego trybunału.
W środę wieczorem (9 września) szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki poinformował, że podpisał pismo skierowane do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z pytaniami dotyczącymi „formalnego wyjaśnienia okoliczności procedowania kandydatury” Macieja Berka na sędziego TK. W ocenie Boguckiego „są gigantyczne wątpliwości co do tego, czy pan minister Berek ma dziesięcioletni staż radcy prawnego”.
„Żądanie udostępnionych dokumentów jest pozbawione podstawy prawnej”
W piątek (11 września) na antenie RMF FM Czarzasty poinformował, że „dzisiaj Kancelaria Sejmu udzieli odpowiedzi panu prezydentowi”. – Prezydent nie ma możliwości prawnie kontestować suwerennej decyzji Sejmu w tym zakresie, który został poczyniony. Stanowiłoby to pogwałcenie podziału władzy i naruszałoby to równowagę przewidzianą w Konstytucji – podkreślił.
Jak informuje PAP, w piątek przed południem rzeczywiście Kancelaria Sejmu wysłała odpowiedź zaadresowaną bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego. Pod pismem, jak donosi agencja, widnieje podpis szefa Kancelarii Sejmu Marka Siwca.
W korespondencji, do której treści dotarła PAP, Siwiec napisał, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapoznał się z pismem Boguckiego i „stoi na jednoznacznym stanowisku, że żądanie udostępnienia wymienionych w ww. piśmie dokumentów jest pozbawione podstawy prawnej”.
Czarzasty oczekuje „niezwłocznego przyjęcia” ślubowania Berka
„Skierowane do marszałka Sejmu pismo kwestionujące prawidłowość wyboru przez Sejm pana Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie ma oparcia w jakichkolwiek przepisach prawa powszechnie obowiązującego o charakterze materialnoprawnym czy proceduralnym” – napisano ponadto w piśmie, do którego dotarła PAP.
Szef Kancelarii Sejmu podkreślił w nim też, że „marszałek Sejmu oczekuje niezwłocznego przyjęcia ślubowania od sędziego Trybunału Konstytucyjnego pana Macieja Berka, wybranego przez Sejm w dniu 4 września 2026 r.”.
Informację o tym, że odpowiedź na pismo szefa prezydenckiej kancelarii została wysłana z Sejmu, Siwiec potwierdził także na portalu X. „Wybór sędziego został przeprowadzony prawidłowo i nie ma podstaw prawnych do jego kwestionowania. Konstytucja nie przewiduje udziału Prezydenta RP w procedurze wyboru sędziego TK przez Sejm” – dodał szef Kancelarii Sejmu we wpisie.
Maciej Berek wybrany na sędziego TK
Jeszcze przed wybraniem przez Sejm nowego sędziego TK, Maciej Berek opublikował w mediach społecznościowych zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, zgodnie z którym uchwałą z 2002 roku został wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania do chwili obecnej posiada uprawnienia do wykonywania zawodu.
W dokumencie wskazano też, że Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej. Maciej Berek w rozmowie z mediami podkreślał, że wykonywał zawód radcy prawnego przez 17 lat, a na listę radców prawnych jest wpisany od ponad 20 lat.
Od grudnia 2023 r., wraz z powołaniem obecnego gabinetu, Maciej Berek był ministrem-członkiem Rady Ministrów i szefem Komitetu Stałego Rady Ministrów. W marcu 2025 r. stanął zaś na czele powołanego w Kancelarii Premiera rządowego zespołu ds. deregulacji. W lipcu 2025 r. został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier Donald Tusk postawił przed nim wówczas zadanie kontroli i rozliczania pracy ministrów.
W połowie sierpnia premier ogłosił, że wyraził warunkową zgodę na odejście Berka z Rady Ministrów i jego kandydowanie na sędziego TK. Podkreślał przy tym, że Berek nie jest ani partyjnym, ani jego osobistym kandydatem na sędziego Trybunału.
Źródło: PAP


