-
Skamieniałe odchody arktycznych gryzoni sprzed setek tysięcy lat pozwoliły odkryć DNA mamutów, bizonów, koni, wilków i dużego, nieznanego kota.
-
Próbki koprolitów z regionu Klondike badano z użyciem sekwencjonowania DNA, co umożliwiło identyfikację materiału genetycznego zwierząt, roślin, grzybów oraz mikroorganizmów z pradawnej Beringii.
-
Analizy pokazały dużą różnorodność znalezionego DNA, w tym obecność jednych z najstarszych genomów mitochondrialnych, które pomagają odtwarzać historię ekosystemów Arktyki.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Susłogony, czyli arktyczne susły ziemne, były niewielkimi gryzoniami zamieszkującymi obszary dzisiejszej Alaski, Kanady i Syberii. Podobnie jak ich współcześni krewni budowały rozbudowane podziemne nory, w których gromadziły zapasy pożywienia i pozostawiały odchody. W warunkach wiecznej zmarzliny takie miejsca mogły pozostawać szczelnie zamknięte przez setki tysięcy lat. To właśnie dzięki temu zachowały się niezwykle cenne ślady DNA pochodzące nie tylko od samych zwierząt, ale również od roślin, grzybów, owadów i innych mieszkańców pradawnej Arktyki. Jak podkreślili autorzy badań, koprolity, czyli kopalne odchody, mogą stanowić „biologiczną migawkę przeszłości”, zachowując informacje o całych ekosystemach.
Naukowcy przebadali niezwykłe próbki z kanadyjskiego Jukonu
Jak donosi portal Livescience badania przeprowadził międzynarodowy zespół specjalistów pod kierownictwem Tylera Murchiego z Hakai Institute oraz naukowców związanych m.in. z McMaster University i University of Alberta. Materiał do analiz pochodził z regionu Klondike w kanadyjskim Jukonie, gdzie od lat odkrywane są doskonale zachowane osady wiecznej zmarzliny.
Arktyczne wiewiórki ziemne, które dziś żyją w Jukonie, zachowują się jak szczury paczkowe. Wchodzą więc w teren i zbierają mnóstwo różnych fragmentów roślin, kości, nasion, a następnie zanoszą je do swojej nory
Niezależnie od tego, czy te pradawne gryzonie żywiły się padliną i innymi jadalnymi pokarmami, czy po prostu przynosiły je do swoich domów, ich odchody pomagają odkryć florę i faunę zamieszkującą Beringię, starożytny region, który niegdyś obejmował północno-wschodnią Azję i północno-zachodnią Amerykę Północną, gdy kontynenty te były połączone mostem lądowym podczas ostatniej epoki lodowcowej.
Naukowcy pobierali próbki podczas prac terenowych prowadzonych w latach 2007-2021, a następnie przewozili je do specjalistycznych laboratoriów zajmujących się badaniami dawnego DNA. Wyniki opublikowano w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications. Jak napisali autorzy, badane nory susłów zawierały koprolity datowane od holocenu aż po środkowy plejstocen, czyli nawet na około 700 tysięcy lat.
Jak wyglądały badania odchodów sprzed setek tysięcy lat?
Naukowcy zastosowali nowoczesne metody sekwencjonowania DNA oraz analiz metagenomicznych. Dzięki nim udało się odczytać materiał genetyczny zachowany w kopalnych odchodach i oddzielić autentyczne ślady pradawnego DNA od ewentualnych zanieczyszczeń. Badacze przeanalizowali próbki zawierające materiał genetyczny roślin, owadów, grzybów, mikroorganizmów i zwierząt zamieszkujących dawną Beringię – rozległy obszar łączący niegdyś Azję z Ameryką Północną.
Badania pokazują nam, że koprolity, czyli odchody wiewiórek naziemnych, zachowują niezwykle różnorodne migawki genetyczne starożytnej Beringii, co czyni je wyjątkowymi do zrozumienia zmian ewolucyjnych i ekologicznych w odległej przeszłości
Według autorów badań koprolity pozwalają rekonstruować dawne krajobrazy i śledzić zmiany zachodzące w przyrodzie przez setki tysięcy lat. Udało się także odtworzyć ponad 18 genomów mitochondrialnych różnych gatunków zwierząt.
Zaskakujące odkrycie. W odchodach znaleziono ślady mamutów i wielkich drapieżników
Największe zdumienie badaczy wzbudziła różnorodność odnalezionego DNA. W niewielkich odchodach susłów znaleziono ślady mamutów włochatych, bizonów stepowych, pradawnych koni, zajęcy, wilków, a także tajemniczego dużego kota, który mógł być spokrewniony z wymarłym gepardem amerykańskim. Odkryto również materiał genetyczny ponad 200 gatunków roślin oraz licznych grzybów i mikroorganizmów.

Jak zauważyli naukowcy, koprolity dostarczyły „niezwykle różnorodnych genetycznych migawek dawnej Beringii”. Szczególnie cenne okazało się odnalezienie jednego z najstarszych genomów mitochondrialnych pozyskanych kiedykolwiek z kopalnych odchodów. Badanie pokazuje, że nawet niepozorne ślady pozostawione przez małe gryzonie mogą pomóc odtworzyć historię całych ekosystemów i lepiej zrozumieć procesy wymierania oraz migracji gatunków w epoce lodowcowej.
Mam nadzieję, że ludzie wyniosą z tego rodzaju pracy nieoczekiwaną tajemnicę, którą można znaleźć w szczątkach, na które w przeciwnym razie mogliby nie zwrócić uwagi – powiedział w rozmowie z portalem Murchie.












