-
Z prywatnej posesji w Orzyszu (woj. warmińsko-mazurskie) uciekł serwal, wabi się Gustaw.
-
Policja i lokalne służby apelują o niezbliżanie się do zwierzęcia i natychmiastowy kontakt przez numer alarmowy po jego zauważeniu.
-
Serwal sawannowy to egzotyczny drapieżnik z Afryki. Konieczność przetrwania na wolności w warunkach pogodowych panujących w Polsce jest dla niego śmiertelnie niebezpieczna.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Komenda Powiatowa Policji w Piszu (woj. warmińsko-mazurskie) otrzymała w niedzielę zgłoszenie o zaginięciu serwala sawannowego – Gustawa. Zwierzę uciekło z prywatnej posesji w Orzyszu.
Serwal uciekł z domu. Poszukiwania w powiecie piskim
„Serwal jest raczej łagodnym kociakiem, ale mimo wszystko przestrzegamy przed zbliżaniem się do niego oraz łapaniem go na własną rękę” – przekazano w policyjnym komunikacie.
Według instrukcji funkcjonariuszy o zaobserwowaniu zwierzęcia należy niezwłocznie poinformować służby, dzwoniąc na numer alarmowy 112.
Urząd Miejski w Orzyszu zaapelował w mediach społecznościowych o pomoc w poszukiwaniach. Udostępniono komunikat, z którego wynika, że Gustaw powinien mieć na sobie czerwone szelki. Za pomoc w schwytaniu serwala właściciel przewidział nagrodę.
Czym jest serwal sawannowy?
Serwal sawannowy to dziki kot drapieżny pochodzący z Afryki, zamieszkujący tereny subsaharyjskie. Charakteryzuje się smukłą sylwetką i dużymi uszami. Jego żółtawa sierść w cętki nadaje mu wygląd przypominający małego geparda.
Hodowla serwali w Polsce jest legalna, ale wymaga spełnienia konkretnych przepisów i zgłoszenia. Zwierzęta te nie są jednak przystosowane do polskich warunków atmosferycznych, zwłaszcza zimy, dlatego życie na wolności stanowi dla nich śmiertelne zagrożenie.
Ucieczki serwali z prywatnych posesji zdarzały się już wcześniej. Zwierzęta te były obserwowane np. w lutym 2026 roku pod Warszawą i we wrześniu 2025 roku pod Głogowem.
-
Niezwykła obserwacja u sąsiada Polski. Blisko 30 niedźwiedzi na jednym polu
-
Niedźwiedzie polują w rosyjskich miastach. Wyciągają mieszkańców z domów


