Sikorski w sobotę (23 maja) był pytany w TVN24 o możliwość anulowania amerykańskiej wizy Zbigniewowi Ziobrze; dopytywano go, czy Amerykanie mogą to zrobić.
– Oczywiście, że mogą, tak samo, jak my byśmy mogli – odpowiedział Sikorski. Zwracał uwagę, że aby otrzymać wizę dziennikarską, trzeba mieć list polecający z redakcji, że dana osoba jest dziennikarzem. – Powstaje więc pytanie, kto taki list polecający Zbigniewowi Ziobrze, który dziennikarzem nie jest, dał. Po drugie, wizy to są suwerenne decyzje każdego kraju, tym bardziej, jeśli ktoś łamie zasady jej przyznania – powiedział.
Jak mówił, Ziobro zapowiadał działania na rzecz Polonii w USA lub też zamierza jeździć po USA z tournée politycznym. – To nie jest działalność dziennikarska – podkreślił.
Dopytywany, czy Polska wystąpiła do USA z tymi informacjami, Sikorski powiedział, że było to przedmiotem jego rozmów i z ambasadorem USA w Polsce Tomem Rosem, i – w czwartek, na marginesie spotkania ministerialnego państw NATO – z wysokim przedstawicielem Departamentu Stanu. Przypomniał, że tę kwestię podnosi także w swoich rozmowach szef MS Waldemar Żurek.
Pytany, czy rozmawiał o sprawie także z szefem amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio, Sikorski przekazał, że z nim rozmawiał o sprawach wojska. – Ale tam była też jedna z jego zastępczyń – zaznaczył.
Sikorski odniósł się też do podawanych przez Agencję Reutera informacji m.in. o tym, że dwóch członków Izby Reprezentantów z Partii Demokratycznej zwróciło się w piątek do sekretarza stanu USA Marco Rubio z prośbą o wyjaśnienie, czy jego zastępca Christopher Landau pomógł w przyspieszeniu wydania wizy do USA dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Według źródeł, na które powołał się Reuters, Landau wydał instrukcje departamentowi odpowiedzialnemu za sprawy konsularne w Waszyngtonie, by polecił wydanie wizy Ziobrze przez ambasadę USA w Budapeszcie. Dzięki jego decyzji Ziobro był w stanie uzyskać wizę przed zaprzysiężeniem rządu Petera Magyara.
Rozmówcy agencji przekazali, że nie wiedzą nic o zaangażowaniu prezydenta Trumpa lub sekretarza stanu. Według jednego ze źródeł wydając instrukcje, Landau miał powołać się na „względy bezpieczeństwa narodowego”, by uzasadnić pilność sprawy. Jeden z informatorów podał, że były minister otrzymał wizę dziennikarską.
Sikorski: Ziobro będzie powodem wielkiego wstydu dla administracji USA
– Nie wiem, w jaki sposób Ziobro przyczynia się, czy może wzmocnić bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych. Myślę, że będzie prędzej czy później powodem wielkiego wstydu dla administracji amerykańskiej – powiedział w sobotę Sikorski. Podkreślał, że kongresmeni chcą dziś wiedzieć, na jakiej podstawie wiza Ziobry została przyznana po tym, jak została „de facto wyłudzona na podstawie fałszywych przesłanek”.
Minister spraw zagranicznych podkreślił, że skoro Ziobro używa dokumentów wydanych przez Węgry – choć nie do końca wiadomo, jakie są to dokumenty – to państwo to może te dokumenty unieważnić, o co strona polska już się do niego zwróciła. – Jeśli Ziobro ma nieważne dokumenty podróży, to czy w tych dokumentach może być ważna wiza? To już ponad moje możliwości, by osądzić – powiedział.
Pytany, czy w rozmowie z przedstawicielką Departamentu Stanu jasno sprecyzował stanowisko Polski, że sprawa Ziobry to ingerencja polityczna rządu USA w jej wewnętrzne sprawy, powiedział, że tak. Przypomniał, że już wcześniej Polska wysłała do USA uprzedzającą notę w tej sprawie jeszcze przed wyborami na Węgrzech.
Sikorski był też pytany, czy sprawa Ziobry może wywołać kryzys w stosunkach z USA. – Oby nie, ale kładzie się na nich cieniem – ocenił. Podkreślił, że wolałby, aby USA wyegzekwowały standardowe warunki udzielania wiz dziennikarskich dziennikarzom, a nie posłom i wiceprezesom głównej partii opozycyjnej. Dopytywany, czy spodziewa się zatem, że amerykańska wiza Ziobry zostanie anulowana, powiedział: „Nie wiem, jak będzie; wiem, że się tego domagamy”.
W ubiegły piątek minister sprawiedliwości poinformował, że skierował pisma do nowych władz Węgier w sprawie uchylenia azylu dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Gdyby do tego doszło, to może się okazać, że Ziobro nie ma dokumentu, na którym może się poruszać po Stanach Zjednoczonych – dodał szef MS. Przypomniał też, że strona polska ma już gotowy wniosek ekstradycyjny wobec Ziobry.
Sprawa Zbigniewa Ziobry
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro – przebywający obecnie w Stanach Zjednoczonych – jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura Krajowa zarzuca mu, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro, według prokuratury, miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
10 maja Ziobro poinformował, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech.
Redagowała Kamila Cieślik












