-
Polski turysta w wieku 40 lat zginął po upadku z około 200 metrów w Tatrach Wysokich na nieoznakowanym szlaku.
-
Do wypadku doszło podczas wspinaczki na Czarny Szczyt, a partnerka zmarłego powiadomiła o zdarzeniu służby ratunkowe.
-
To kolejny przypadek w ostatnich dniach, gdy polscy wspinacze potrzebowali akcji ratunkowej w Tatrach Wysokich z powodu braku odpowiedniego przygotowania.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do tragedii doszło w poniedziałek. Słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe (HZS) otrzymało zgłoszenie z prośbą o pomoc 40-latkowi z Polski, znajdującemu się w Tatrach Wysokich.
Według relacji towarzyszącej mu partnerki mężczyzna podczas wspinaczki na Czarny Szczyt nieoznakowanym szlakiem spadł z wysokości ok. 200 metrów do Doliny Dzikiej.
Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje 40-letni Polak
Słowaccy ratownicy poinformowali, że zarówno 40-latek, jak i jego partnerka znajdowali się w terenie górskim, po którym poruszali się bez asekuracji i niezbędnego sprzętu.
Na miejsce zostały wezwane służby, w tym załoga ratowniczego śmigłowca. Życia mężczyzny nie można już uratować. Kobieta została ewakuowana.
Słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe w opublikowanym komunikacie przekazało kondolencje bliskim zmarłego.
Słowacja. Polscy wspinacze utknęli na odsłoniętym terenie
To kolejna w ostatnich dniach akcja ratunkowa w Tatrach Wysokich, kiedy Polacy potrzebowali ratunku. W pierwszych dniach lipca 27- i 28-latek utknęli na południowo-zachodniej ścianie Batyżowieckiego Szczytu.
Mężczyźni znajdowali się poza drogą wspinaczkową na odsłoniętym terenie na wysokości około 2400 m n.p.m. Z uwagi na trudne warunki atmosferyczne operacja ratunkowa trwała kilka godzin.
„Nie byli dobrze wyposażeni technicznie ani sprzętowo, nie mieli wystarczającego przygotowania do poruszania się w tym terenie, nie mieli też wystarczająco przestudiowanych dróg do zejścia ani wystarczającego doświadczenia. Ich wejście nie zostało również dobrze zaplanowane czasowo, a sytuację wspinaczy utrudniały ciemności, mgła i słabe światło latarek czołowych” – wskazali słowaccy ratownicy.
Ostatecznie mężczyzn udało się bezpiecznie sprowadzić na dół.
-
Nagranie z Tatr obiegło sieć. Pędzący niedźwiedź tuż obok turystów
-
Polak zdobył szczyt i przesłał zdjęcie rodzinie. Później doszło do tragedii


