Przypomnijmy, że choć w zagranicznych i polskich mediach pojawiały się pozytywne sygnały, w kontekście poprowadzenia przez Polaka drugiego finału MŚ w karierze, ostatecznie Komisja Sędziowska FIFA postanowiła inaczej. A niedzielny (tj. 19 lipca) finał z gwizdkiem posędziował Slavko Vincić.


Doświadczony arbiter ze Słowenii niczym specjalnym nie zaskoczył. Niestety, arbiter pozwolił na ostrą, chwilami wręcz brutalną grę – zwłaszcza ze strony destrukcyjnie nastawionych Argentyńczyków.

Zbigniew Boniek o zamieszaniu z Szymonem Marciniakiem. Mocne słowa!


Do sytuacji z brakiem nominacji na całą fazę pucharową(!) odniósł się również sam zainteresowany. Szymon Marciniak z pokorą przyznał, że akceptuje ruchy ze strony sędziowskiego szefostwa FIFA.


Głos ws. zamieszania wokół arbitra z Płocka zabrał również Zbigniew Boniek. Przed laty świetny piłkarz, medalista MŚ z reprezentacją Polski (1982), w ostatnich latach m.in. prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej czy wiceprezydent UEFA. „Zibi” w swoim stylu wygłosił mocną opinię, krytykując to, jakie głosy w kontekście Marciniaka wypływały z Polski.

– My z Marciniakiem i polskim wątkiem sędziowskim absolutnie przesadzamy. Nie dość, że nas nie było na mundialu, to jeszcze poprzez krytykę niemal wszystkich sędziów, poza Marciniakiem, narobiliśmy sobie wrogów. Vincić oszczędzał faulujących Argentyńczyków, ale Marciniak też nie dał czerwonej kartki Messiemu w pierwszym meczu na MŚ, a Leo na nią zasłużył […] Prawda jest taka, że dzisiaj sędziowanie nie jest łatwe. Oczywiście, Marciniak zasłużył na to, żeby pracować w jakimś meczu fazy pucharowej, natomiast bez przesady! Ten polski płacz w sprawie Marciniaka w ogóle nam nie jest niepotrzebny – stwierdził Boniek w rozmowie dla strony internetowej Polsatu Sport.

Mundial 2026. Historyczna impreza i wielki sukces Hiszpanii


XXIII piłkarskie MŚ były szczególne. Od 11 czerwca do 19 lipca na boiskach w trzech krajach – Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie odbyła się impreza, w której wzięło bowiem udział aż 48 reprezentacji.


Tytułu bronili Albicelestes, ale w finale Argentyna przegrała (0:1) z mistrzami Europy – Hiszpanami. Gola na wagę mistrzostwa świata zdobył w dogrywce Ferran Torres. Tym samym La Furia Roja zdobyła swój drugi tytuł MŚ w historii. Wcześniej taki sukces Hiszpanie osiągnęli w 2010 roku.


W mecz o brązowe medale po prawdziwej, piłkarskiej kanonadzie, Francja przegrała z Anglią. Wynik był absolutnie hokejowy, bo wicemistrzowie świata z 2022 roku przegrali z… wicemistrzami Euro 2024 – aż 4:6. Dla Anglików był to pierwszy medal MŚ od mundialu 1966. Wówczas to angielska drużyna zdobyła najcenniejsze trofeum, jak dotychczas, jedyne takie w swojej historii startów.


Jeśli mowa o nagrodach indywidualnych, wyróżnieni za MŚ 2026 zostali: Pau Cubarsi (Hiszpania, Najlepszy Młody Gracz FIFA); Rodri (Hiszpania, MVP turnieju); Unai Simon (Hiszpania, Złota Rękawica dla najlepszego bramkarza); Kylian Mbappe (Francja, Złoty But dla najlepszego strzelca).


Warto przypomnieć, że reprezentacja Polski dwukrotnie była trzecia na MŚ, ale były to dawne czasy – mowa o imprezach z 1974 i 1982 roku. Na ostatnim mundialu (Katar 2022) Polacy zdołali awansować do fazy pucharowej, odpadając jednak w 1/8 finału z Francuzami (1:3).

Share.
Exit mobile version