Polska – Bułgaria 2:3. Ten wynik nie sprawił, że reprezentacja Polski straciła pierwsze miejsce w grupie, które zapewniła sobie już wcześniej, wygrywając cztery mecze po 3:0. Ogranie kolejno: Portugalii, Izraela, Macedonii Północnej, Ukrainy – dało drużynie trenera Nikoli Grbicia komfort.


W starciu z wicemistrzami świata i gospodarzami m.in. fazy grupowej, Bułgarami, też były dobre momenty. Co więcej, polscy siatkarze mogli równie dobrze wygrać… każdy z rozegranych setów. Najpierw było bowiem 1:0, następnie na przewagi przegrana odsłona 29:31 i bliska partia, którą Polacy przegrali 23:25.


Zresztą, wynik w tie-breaku 18:20 również pokazuje, że mistrzowie Europy (2023) walczyli do samego końca. Tego dnia Bułgaria była jednak lepsza, zasłużenie sięgając po sukces.

Bitwa w Sofii dla gospodarzy. Aleksandar Nikołow wywołał skandal!


Bohaterem spotkania z pewnością był Aleksandar Nikołow. Siatkarz, który wykonał aż 53 ataki w całym spotkaniu, grał ze skutecznością 64 proc. w ofensywie i zdobył ostatecznie aż 36 punktów. Bułgarska gwiazda światowego formatu po raz kolejny błyszczała pełnym blaskiem, choć trzeba przyznać, że cały bułgarski zespół spisał się solidnie. Trener Gianlorenzo Blengini mógł tylko przyklasnąć i cieszyć się z takiej dyspozycji swoich podopiecznych w meczu z Polakami.


Niestety, oprócz świetnego występu, Aleksandar Nikołow wywołał spore kontrowersje w kontekście swojego zachowania po jednej z akcji, już w piątej partii spotkania. Gest, który wykonał – wymowne „podcięcie gardła” – pozostawia spory niesmak. I to delikatne określenie.


Niezależnie od tego, czy Bułgar przy pokazywaniu tego gestu skierował się w stronę swoich kolegów, czy chciał dać upust emocjom, wydaje się, że są pewne granice w rywalizacji sportowej.


Co ciekawe, Bułgarzy mogą spotkać się ponownie z Polakami już za kilka dni. Drabinka turniejowa ułożyła się bowiem w ten sposób, że obie reprezentacje trafią na siebie, jeśli wygrają mecze 1/8 finału. Polska ostatecznie nie zagra z Turcją, jak wcześniej można było przewidywać, a z Łotwą – która ograła Turków 3:1 w meczu o pozostanie na ME 2026.



Bułgarzy zmierzą się za to z Niemcami. Może zatem dojść do szybkiego rewanżu, którego zapewne Polacy będą oczekiwać, po pierwszej porażce w trakcie trwającego turnieju ME. Dodajmy, jeśli faktycznie w ćwierćfinale Polska zagra z Bułgarią, ponownie dojdzie do tej rywalizacji w hali w Sofii.


Środowe (tj. 16 września) spotkanie oglądało ponad 13 tysięcy kibiców, a atmosfera była naprawdę bardzo gorąca.

Share.
Exit mobile version